środa, 24 czerwca 2009

Ścieżka przyrodnicza w Rachowicach

Jesień 2007.

Dydaktyczna ścieżka przyrodnicza w Rachowicach to na naszym terenie swoisty ewenement. Właściwie trudno znaleźć coś podobnego na terenie Górnego Śląska, kojarzącego się raczej z zakładami przemysłowymi i kominami. Miejsce te jest bardzo atrakcyjnie przygotowane do zwiedzania i może stanowić całkiem przyjemny cel krótkich niedzielnych wycieczek za miasto.

Ścieżka przyrodnicza została utworzona staraniem Nadleśnictwa Rudziniec. Zadaniem ścieżki jest uprzystępnienie terenu tak zwanej "Szwajcarii Rachowickiej", szczególnie ciekawego krajoznawczo i przyrodniczo fragmentu doliny potoku Sierakowickiego. W tym celu na wyznaczonej trasie wybudowano wiele schodów, poręczy, pomostów w miejscach podmokłych a nawet małą wieżę widokową. Większość trasy prowadzi przez podmokłe fragmenty doliny porośnięte tak zwanym odnowieniem naturalnym, częściowo zahaczając o starodrzewy dębowe o szacowanym wieku około 150 lat.

Ścieżkę przyrodniczą wyznaczono w dwóch wariantach: I wariant o długości 2 kilometrów i II wariant o długości 800 metrów. Obie trasy mają swój początek i koniec przy parkingu położonym przy drodze z Sośnicowic do Rachowic. Jadąc od strony Gliwic należy przejechać Sośnicowice w kierunku Kędzierzyna i po dwóch kilometrach, w lesie skręcić w prawo na drogę do Rachowic. Parking znajduje się po prawej stronie, w lesie przed Rachowicami.

------

Zima 2007/2008.

Ciąg dalszy nastapił...
Tym razem wiosno-jesień w środku zimy. Śniegu jakoś nie było w tym roku więc trudno o zdjęcia w białej szacie. Trzy dodatkowe fotki. A na nich umarłe drzewa.

1 komentarz:

  1. RATUJMY SZWAJCARIĘ RACHOWICKĄ!

    30.04.2018, wycieczka ścieżką przyrodniczą Rachowice, tzw. "Szwajcarią Rachowicką"..
    Piękna przyroda, unikalny drzewostan, chroniona roślinność..
    Dnem doliny, zamiast potoku Sierakowickiego płynie SZAMBO!! ŚCIEK!!
    Lokalne władze mówią, iż problem ma kilka lat, mówi się otwarcie o winnym tej sytuacji..I co? I nic!
    XXI wiek i niemoc działania? Śmierdzi niezdrowymi koligacjami albo czymś gorszym.
    Ratujcie to miejsce, bo ginie na naszych oczach. Nie ma zgody na piękne słowa o edukacji, remoncie ścieżki i tolerowanie jednocześnie takiej patologii.
    RATUJMY SZWAJCARIĘ RACHOWICKĄ!
    Dariusz Rybarski

    OdpowiedzUsuń

Wpisz swój komentarz...