niedziela, 30 sierpnia 2009

Radegast Cyklo Track.

Maj 2007.

Wstyd się przyznać ale to pierwszy mój wyjazd rowerem za granicę. Z resztą jaka to zagranica: co druga reklama w dwu językach, co drugi grób na cmentarzu z polskimi inskrypcjami.
Pętla z Cieszyna przez Puńców, Dzięgielów i Leszną Górną do Trzyńca. Z Trzyńca dalej na skraj Beskidu Śląsko-Morawskiego przez Ołdrzychowice, Guty i w dół przez Niebory i Ropicę do Cieszyna. Trasa ledwie przekroczyła 50 km ale górek po drodze było troszkę więc dała w kość nieco bardziej niż te moje gliwickie rajzy do Rud. Ale męczące podjazdy były nagradzane pięknymi zjazdami. Świst w uszach, 60 km/h na liczniku.

Kościół Bożego Ciała w Gutach.
Zbudowany został w roku 1563. Pod koniec XVI wieku przeszedł w ręce protestantów lecz już w 1654 roku został na powrót sprzedany katolikom. Gutski kościół jest najstarszą, zachowaną, drewnianą świątynią na Śląsku Cieszyńskim.



Maj 2007

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisz swój komentarz...