wtorek, 16 lutego 2010

Ptaki i energetyka.

27 lipca 2009.

Jak byłem smarkaczem to zastanawiałem się jak to jest że ptaki mogą siedzieć na liniach energetycznych i "ten prąd nic im nie robi". Później jakoś mi to wytłumaczono, nie pamiętam kiedy i gdzie, raczej dawno i chyba nie w szkole. Od tego czasu gdy już posiadłem tajemną wiedzę niezbyt oglądałem się za ptakami obsiadującymi "druty" linii energetycznych. Czasem jednak trafia się widok zaskakujący, zaskakujący choćby ilością żywej, ćwierkotającej biomasy na stalowych słupach i linach. Jak ten pstryknięty z końcem lipca 2009 na polach między Taciszowem a Byciną.

1 komentarz:

Wpisz swój komentarz...