piątek, 7 grudnia 2012

Charłupia Wielka.

6 grudnia 2012.

Charłupia Wielka. Nazwa niesamowita! Ale miejscowość jakich wiele w polskim interiorze. Niby zwykła choć i w takiej przeciętnej wiosce zawsze znajdzie się coś do obejrzenia. Mimo nieciekawej pogody.
Przez Charłupię Wielką prowadziła w średniowieczu odnoga drogi z Sieradza do Krakowa. Pobierano tu cło mostowe. Po raz pierwszy wspomniana w 1364 roku w dokumencie kasztelana spicymierskiego Piotra Świnki, który, posiadając Charłupię i Dzigorzew, sprzedał sołectwo tej ostatniej wsi. Potomkowie Piotra Świnki przyjęli nazwisko Charłupskich. W 1436 roku Charłupia Wielka przeszła w ręce Malskich herbu Nałęcz, następnie pod koniec XVI w. stała się własnością Zapolskich, a od 1680 roku rodziny Walewskich. Po Walewskich, którzy najprawdopodobniej wybudowali obecny dwór, posiadłość objęli Kosmanowie, następnie Kobierzyccy, Reymont, Graeve, od którego odkupili go Mieszczańcy, gospodarujący tu do dzisiaj. W dworze w Charłupi Wielkiej u Walewskich w dniu 19 I 1863 r. Józef Oxiński, dowódca powstańczy, spotkał się z przedstawicielami szlachty sieradzkiej, przedstawiając cele powstania i dyrektywy Rządu Narodowego.
Z Charłupią Wielką związany był Władysław Reymont, który był właścicielem majątku w l. 1912-1913 i przebywał tu (wraz z żoną Aurelią Szabłowską) od wiosny 1912 r. do połowy 1913 r. Podczas pobytu w Charłupi W. powstała powieść "Rok 1794". Reymont został nawet wybrany prezesem "Koła Ogrodniczego Ziemi Sieradzkiej". Uwiecznił on chłopów z Charłupi W. w zbiorze nowel "Pęknięty dzwon". Obecna na jego pogrzebie (1925 r.) delegacja mieszkańców wsi złożyła na grobie wieniec z napisem na szarfie: "Swemu przyjacielowi – chłopi z Sieradzkiego".
Kościół pw. św. Bartłomieja Apostoła, wzniesiony w miejscu poprzedniego drewnianego w stylu baroku klasycyzującego fundowali Jan Walewski, chorąży sieradzki wraz z żoną Teresą, w r. 1797. Jest to budowla jednonawowa, z węższym i niższym prezbiterium zamkniętym półkoliście. Wewnątrz sufity z fasetą, ściany rozczłonkowane pilastrami. Okna z dekoracją stiukową. Ołtarz główny późnobarokowy, dwa ołtarze boczne barokowo-klasycystyczne. Ambona murowana klasycystyczna z 1 połowy XIX w. Plebanię wystawił ks. Marcin Rosiński w 1877 r. W kościele tym, jako jedynym w byłym powiecie sieradzkim, odprawiały się nabożeństwa dla Polaków w czasie okupacji hitlerowskiej (wszystkie inne kościoły katolickie Niemcy zamknęli).

piątek, 30 listopada 2012

Dwór w Ożarowie koło Wielunia.

29 listopada 2012.

I znów w drodze na budowę. Mam wrażenie że będzie mi dane dokładnie rozpoznać zabytki Ziemi Wieluńskiej. Na dwór w Ożarowie trafiłem przypadkiem na jakimś slideshow na Onet.pl traktującym o zabytkach województwa łódzkiego. Sprawdziłem gdzie to jest i ... szok! Niemal dokładnie w drodze na moją budowę, ledwie dwukilometrowy skok od głównej drogi. Decyzja zapada natychmiast, przy pierwszej okazji jadę zobaczyć to cudeńko.
We dworze mieści się muzeum wnętrz dworskich. Niestety spotkanie na budowie miałem zaplanowane dość wcześnie. O godzinie ósmej rano nie było szans wejść do środka.

Dwór w Ożarowie widziany od frontu...
... i troszkę z boku.
 Po 1945 r. dwór wraz z parkiem i lasami przeszedł pod kierownictwo Okręgowego Zarządu Lasów Państwowych w Łodzi. W latach 1970-1980 został poddany gruntownej konserwacji. Od 1981 r. mieści się tutaj Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie Oddział Muzeum Ziemi Wieluńskiej. Architektura dworu została oparta o późnobarokowe założenia budownictwa dworskiego. Dwór ma konstrukcję zrębową wykonaną z modrzewiowych bali osadzonych na kamienno-ceglanym fundamencie. Pod południowo-zachodnią częścią dworu znajduje się podpiwniczenie sklepione kolebkowo. Plan dworu tworzy prostokąt, do którego przylegają na rogach cztery alkierze nie wychodzące poza lico elewacji bocznych. Bliższe analogie dwór w Ożarowie wykazuje z nieistniejącym już dworem w Czarnożyłach, zwłaszcza dotyczy to alkierzy zwieńczonych baniastymi kopułami i wystawki. Dwór jest zwieńczony dachem łamanym polskim krytym gontem.
Wnętrza dworu zostały zaadaptowane na potrzeby ekspozycji obrazującej ideę rodzimości dworu polskiego. W stylowym wnętrzu mieści się salon, buduar i alkowa, pokój myśliwski, gabinet, sala jadalna, pokoik dziewczęcy. Zgromadzone zabytki pochodzą w większości z dworów ziemi wieluńskiej, np. piece pochodzące z dworku w Parcicach. Na uwagę zasługują zwłaszcza barokowe szafy, skrzynie i kufry z XVIII i XIX wieku, pasy kontuszowe, ceramika, zespół portretów szlachty wieluńskiej z XVII, XVIII i XIX wieku. (źródło :Wikipedia)
 Dwór w Ożarowie pod nowym adresem.

piątek, 23 listopada 2012

Dwa kościoły czyli objazd po Polsce powiatowej.

15 listopada 2012.

Od pewnego czasu staram się łączyć wyjazdy służbowe z odrobiną krajoznawstwa. W miarę możliwości oczywiście. Odbiory na budowach sprawa ważna ale nie tylko betonem człowiek żyje. W drodze do Brąszewic i Tomaszowa Mazowieckiego robię dwie krótkie przerwy na rozprostowanie nóg i ... zwiedzanie.
Tak się składa że najważniejsze zabytki w mniejszych miejscowościach to najczęściej kościoły.

---
Olesno. Kościół odpustowy p.w. świętej Anny. 
Składa się z dwóch części: prostokątnego kościoła z 1518 roku i części centralnej, gwiaździstej, dobudowanej w latach 1668 - 70 przez mistrza ciesielskiego Marcina Snopka z Gliwic.
Stanowi je pięć kaplic i przejście łączące  z kościołem wcześniejszym. W kaplicach - cenne ołtarze barokowe z XVII i XVIII w., późnorenesansowy z pocz. XVII w. i regencyjny z pocz. XVIII w. W prezbiterium ołtarz główny z późnogotyckim tryptykiem z pocz. XVI w. Późnorenesansowa ambona z pocz. XVII w. W części zachodniej wieża nadbudowana nad nawą, związana konstrukcyjnie z jej więźbą dachową.
Drewniana rzeźba św. Anny Samotrzeciej z przełomu XV/XVI w. otaczana jest wielkim kultem w Oleśnie i okolicy. W latach 1669-1670 mistrz ciesielski Marcin Snopek (Sempek) dobudował do istniejącego sanktuarium pięć kaplic o wystroju barokowym. Całość przypomina  pięciopłatkową różę widniejącą w herbie miasta, stanowiąc unikatową perłę  drewnianej architektury sakralnej nie tylko na Śląsku, ale i w  kraju.
Oleskie sanktuarium w XVII w. gościło w dzień odpustu ponad 10 tys. pielgrzymów „rywalizując” ze znanymi kościołami pątniczymi. Mieszkał przy nim miejscowy pustelnik Wawrzyniec Chyłek. (źródło: www.olesno.pl)
Wpis o kościele w Oleśnie pod nowym adresem.


---
 Łask. Kościół nawiedzenia NMP i św. Michała Archanioła.
Murowany, późnogotycki kościół Nawiedzenia NMP i św. Michała Archanioła w Łasku (powiat łaski, gmina Łask, archidiecezja łódzka) został wzniesiony z fundacji prymasa Jana Łaskiego w latach 1517-23. Po pożarze w 1749 roku został przebudowany w stylu barokowym i powiększony o dwie kaplice.
Kolegiata jest budowlą orientowaną, trójnawową, z zamkniętym wielobocznie prezbiterium oraz dwiema wieżami od zachodu.
Dekoracja zewnętrznych ścian prezbiterium składa się z dwóch ząbkowanych gzymsów oraz fryzu arkadkowego, wykonanego z profilowanej cegły, z półkolumienkami o motywach skrzyżowanych oślich grzbietów, z rozetami z glazurowanych płytek. Ściany prezbiterium są oszkarpowane przyporami o różnych przekrojach.
Późnogotycki wystrój wnętrza – gwiaździste sklepienia portalu i tzw. laskowania – przetrwał wyłącznie w zakrystii i skarbcu.
Najcenniejsze w świątyni dzieło sztuki – alabastrowa płaskorzeźba z końca XV w. przedstawiająca Matkę Boską z Dzieciątkiem – znajduje się w kaplicy Matki Boskiej. Dzieło florentczyka Andrei delia Robbiego ofiarował prymasowi Łaskiemu w 1515 r. papież Leon X. A rodowity mieszkaniec Łasku oddał obraz swoim ziomkom.
25 września 2005 r. prymas Polski, kard. Józef Glemp ukoronował obraz koronami papieskimi, poświęconymi przez Jana Pawła II. Była to pierwsza tego typu uroczystość na terenie metropolii łódzkiej. Łaska kolegiata wyniesiona została też do godności sanktuarium. (źródło: www.dziedzictwo.ekai.pl)
Więcej o kolegiacie w Łasku można przeczytać także na stronie www.lask-sanktuarium.pl)
Wpis o Sanktuarium w Łasku pod nowym adresem.

środa, 21 listopada 2012

"Każdemu jego Everest" - Schlossberg (218 m npm)


I kolejna "góra inaczej". Jak zwykle z braku porządnych, prawdziwych, choćby beskidzkich szczytów. Ale miejsce całkiem przyjemne. Polecam tam właśnie planować odpoczynek i popas w trakcie rowerowych wycieczek. Opisywane miejsce znajduje się w pobliżu Jankowic Rudzkich. Najkrótsza droga dojazdowa wiedzie od leśniczówki Krasiejów, można także dotrzeć tam od strony leśniczówki Wildeck.

Schlossberg to niewielka acz wybitna wydma piaskowa, dziś już całkowicie porośnięta lasem, zresztą jak i cała okolica. Na "szczycie" jest kilka stolików z ławeczkami więc miejsce na postój wręcz wyśmienite.
W czasie ostatniej wojny w rejonie Schlossbergu były składy amunicji. Wysadzone zostały przez żołnierzy radzieckich zaraz po wojnie. Jednak, jak głosi wieść gminna, po dziś dzień znajdowane są w okolicy całe, nie zniszczone wybuchami pociski i bomby. Ale sam tego nie sprawdzałem. I innym nie polecam.

środa, 7 listopada 2012

Kościół św. Bartłomieja w Smolnicy.

Wrzesień 2012.

Kościół pw św Bartłomieja w Smolnicy także bywa rzadko otwierany. W sumie biorąc pod uwagę że to dziś jedynie kaplica cmentarna to niech " w ruchu" będzie jak najrzadziej. Kościół jest po renowacji i mimo braku oryginalnego wyposażenia także warty zwiedzenia. Zwiedziliśmy ten kościółek także przy okazji X Gliwickich Dni Dziedzictwa Kulturowego.

Kościół cmentarny pw. św. Bartłomieja – zabytkowy, drewniany kościół katolicki znajdujący się na cmentarzu parafialnym w Smolnicy w powiecie gliwickim w województwie śląskim. (...)

Parafia w Smolnicy wzmiankowana jest w latach 1376 i 1447, jednak na przełomie XVI i XVII wieku stała się filią parafii w Pilchowicach. Samodzielność odzyskała dopiero w 1948 r.
Kościół został wybudowany w 1600 lub 1603 roku przez luteran, choć badania dendrologiczne z 2008 r. wykazują, że powstał w latach 1776-1777. Wieżę zbudowano z drzewa ściętego w latach 1571-1572, być może zatem była ona początkowo wolno stojącą dzwonnicą, którą później przystawiono do kościoła. W 1667 roku kościół stał się kościołem filialnym parafii pilchowickiej. Początkowo miał niewielkie rozmiary i określany był jako kaplica. Rozbudowany został pod koniec XVII lub na początku XVIII wieku. Obecny kościół jest budowlą jednorodną, powstałą w latach 1776–1777. Do jegu budowy wykorzystano drewno sosnowe, a w więźbie dachowej nad nawą drewno świerkowe.
Kościół remontowano m. in. w latach 1905 (powiększenie zakrystii), 1923 (naprawa wieży), 1943 (wzmocnienie dachu). Od czasu wybudowania w pobliżu nowego kościoła w 1979 r. nieużywany kościół niszczał, a generalny remont rozpoczęto dopiero w 2007 r.(...)

Kościół orientowany, drewniany o konstrukcji zrębowej, wzniesiony jest na podmurówce z kamienia. Ma wieżę o konstrukcji słupowej; na wieży zawieszony jest dzwon z 1859 r. Ściany i dachy kościoła pokryte są zewnątrz gontem, wieża czołowa szalowana jest deskami. Kościół nie ma wyodrębnionego prezbiterium, a tylko trójboczną apsydę, zbudowaną wraz z całym kościołem.
W ołtarzu głównym znajdował się tzw. „Tryptyk Smolnicki” – tryptyk, malowany na desce z ok. 1600, wywieziony po II wojnie światowej do muzeum w Raciborzu, którego część zaginęła w 1950 r. We wcześniejszej wersji ołtarza umieszczone były figury św. Barbary i św. Doroty, datowane na 1470/1500. Wyposażenie zakrystii stanowi m.in. skrzynia, datowana na XVII wiek.
Obecnie (2012 r.) wnętrze kościoła jest w trakcie konserwacji i zawiera jedynie zabytkowe organy i ławki. Po zakończeniu prac w kościele umieszczone będą obrazy Matki Boskiej Różańcowej i św. Bartłomieja (oba z XIX wieku) oraz tryptyk malowany na desce, pochodzący z ok. 1600 r., przemalowany w 1963.
Wieża.
Od strony prezbiterium.
A tak wyglądał kościół zaraz po remoncie dachu i wieży. A.D. 2009.

wtorek, 6 listopada 2012

Kościółek w Ostropie... od wewnątrz.

Wrzesień 2012.

Rzadka okazja. Kościół pw św. Jerzego w Ostropie zwykle jest zamknięty. Otwierany bywa z rzadka, właściwie tak rzadko że wręcz nigdy. Świątynia jest w remoncie, odnowione zostały już elementy zewnętrzne, po remoncie jest konstrukcja dachu i wieży, szałowanie i szyndzioły są nowe, tynki zewnętrzne także. Teraz przyszła kolej na restaurację wnętrza. Coś się chyba tam dzieje bo rusztowania stoją w prezbiterium a, właściwie całe, wyposażenie został zdemontowane. Na otwarcie odnowionego kościoła jednak przyjdzie nam jeszcze poczekać.
W tym roku w ramach X Gliwickich Dni Dziedzictwa Kulturowego miało miejsce kompleksowe zwiedzanie drewnianych kościółków Ziemi Gliwickiej. Akcja pod nazwą "Od deski do deski" objęła wszystkie drewniane kościoły powiatu gliwickiego - a kościołów tych jest "zaledwie" 14!.  Zorganizowane było zwiedzanie kościołów w połączeniu z prelekcją przewodnika, można było także kościoły zwiedzać samodzielnie.
Skorzystaliśmy więc z okazji i zobaczyliśmy Świętego Jerzego w Ostropie od środka. W sumie po raz pierwszy.
Kościół jest położony ok. 6 km na zachód od centrum Gliwic. Kościół posiada drewnianą nawę główną konstrukcji zrębowej na ceglanej podmurówce oraz wieżę i kruchtę konstrukcji słupowej. Dobudowane murowane, późnogotyckie prezbiterium i zakrystię. Polichromia i wystrój wnętrza barokowe. Kościół obecnie nie jest używany. Znajdujące się we wnętrzu bezcenne malowidła i barokowa polichromia są pochłaniane przez drewnojady i inne szkodniki. Koszty renowacji tej pięknej, znajdującej się na Szlaku Architektury Drewnianej świątyni są ogromne i obecnie nie ma na to wystarczających funduszy.
17 kwietnia 2005 r., we wnętrzu świątyni, na spektaklu "Teatru A" spotkali się widzowie. Zbierano wówczas pieniądze na renowację, przyczyniło to się też do rozpropagowania informacji o zabytkowym kościele i potrzebie jego remontu.(..)

Kościół wzmiankowany w 1340 roku, spalony w czasie wojen husyckich. Obecny, orientowany kościół św. Jerzego pochodzi z 1640 roku. W XVII wieku częściowo zburzony przez Szwedów, odbudowany w latach 1667-1668.
W 1693 r. dobudowano murowane prezbiterium i zakrystię. W 1807 r., erygowano w Ostropie parafię. W 1925 r. przystąpiono do budowy, obok starego, murowanego, nowego neobarokowego kościoła Ducha Świętego. Wyposażenie wnętrza zostało częściowo przeniesione ze starego kościoła do nowego.
Od 1926 r. kościół nie jest używany.
Od 2006 r. z inicjatywy proboszcza parafii św. Ducha Józefa Kary przy udziale specjalistów z Politechniki Śląskiej rozpoczął się proces pozyskiwania środków z funduszy europejskich na pokrycie prac remontowych w kościele św. Jerzego. W sierpniu 2008 r. rozpoczęły się prace remontowe.
W 2009 roku ukończony został etap prac, polegający na wymianie pokrycia gontowego dachu, wieży i drewnianych ścian nawy, oraz odmalowanie murowanego prezbiterium kościoła. Obecnie trwają prace wewnątrz świątyni, konserwowane i odnawiane są polichromie i freski, oraz rekonstruowane cenne, zabytkowe wyposażenie. Remont ma trwać do 2012 roku, w efekcie remontu kościół ma być na powrót przeznaczony do celów sakralnych, oraz udostępniony turystycznie. (źródło: Wikipedia)
PS. Jak pokazało życie, planowane na 2012 ukończenie prac renowacyjnych niestety nie doszło do skutku, a opóźnienie wydaje się znaczne. Kasy brak. Jak zwykle.

Prezbiterium.
Freski na sklepieniu prezbiterium.
Szatan dostaje po głowie! - fragment polichromii.
Spojrzenie na polichromie w nawie.
Kościół widziany od zachodu.

poniedziałek, 5 listopada 2012

Sokolik Duży (642m npm).

4 listopada 2012.

Rudawy Janowickie to moja kolejna, turystyczna biała plama. Podjeżdżamy na Przełęcz Karpnicką i robimy "mordercze" podejście do Szwajcarki. Potem jeszcze Sokolik Duży i Krzyżna Góra. Widoki na Karkonosze... bezcenne.
Sokolik (niem. Forst Berg lub Forstberg, 622 i 642 m n.p.m.) – drugi co do wysokości szczyt w Sokolich Górach, w Rudawach Janowickich.
Położony jest w północno-zachodniej części Rudaw Janowickich, w Górach Sokolich, na północ od bliźniaczej Krzyżnej Góry, od której oddziela go Przełączka. Na szczycie i zboczach duże nagromadzenie skałek oraz pojedynczych bloków skalnych. Wiele z nich posiada własne nazwy. Najbardziej znane skałki "Sokoliki", znajdujące się w północno-wschodniej części szczytu, składają się z dwóch filarów skalnych, z których zachodni, wyższy (642 m n.p.m.) zwieńczony jest stalową platformą widokową, na którą prowadzą żelazne schody. Z platformy rozpościera się widok na Karkonosze, dolinę Bobru, północną część Rudaw Janowickich oraz Góry Kaczawskie. Sokolik jest często wykorzystywany jako teren do ćwiczeń wspinaczkowych.
Zbudowany z granitu karkonoskiego. (źródło: Wikipedia)
Ścieżka na Husyckie Skały.
Widok z Sokolika Dużego na północ.
Widok na Karkonosze z Sokolika Dużego. W środku zdjęcia Śnieżka.
Podejście na wierzchołek Krzyżnej Góry.
Widok na Góry Izerskie z Krzyżnej Góry.
Widok na Karkonosze z Krzyżnej Góry.
Schronisko "Szwajcarka"
Początek historii schroniska sięga roku 1823. Wtedy to właściciel zamku w niedalekich Karpnikach, Wilhelm von Hohenzollern (1783-1851), brat króla Prus, Fryderyka Wilhelma III, wydał polecenie zbudowania na Krzyżnej Górze domku myśliwskiego na wzór budynku z Wyżyny Berneńskiej w Szwajcarii. Na parterze znajdowały się pomieszczenia leśniczego, a na piętrze urządzony był gabinet księcia (sala z ogromnym kominkiem zachowała się w schronisku do dnia dzisiejszego). W niedługim czasie obiekt stał się miejscem bardzo popularnym. W kilka lat po wybudowaniu domku, na parterze urządzono gospodę. Funkcję schroniska "Szwajcarka" (Schweizerei) zaczęła pełnić dopiero w okresie międzywojennym. Po II wojnie światowej budynek był niezagospodarowany i niszczał. W 1950 roku obiekt przejęło PTTK i uruchomiło w nim schronisko turystyczne, a pierwszym jego dyrektorem był Tadeusz Steć
(źródło:Wikipedia)

Ślęża (718m npm)

3 listopada 2012.

I znów łatanie licznych jeszcze dziur na turystycznej mapie Polski. Tak, na Ślęży jeszcze nie byliśmy.
Tym dziwniejsze że w obecnych czasach samochodem to ledwie półtorej godziny, z małym okładem najwyżej.
Listopadowa aura pasuje na tę górę. Po nagłych śniegach zeszłego tygodnia śladu już nie ma. Wróciła całkiem ładna, kolorowa jesień. Widoki były rozległe. Wrocław z dominującym w panoramie wieżowcem "Skytower" prezentował się pysznie.

Sobótka - Wieżyca - Ślęża. Powrót tą samą drogą.

 Ślęża (łac. Monte Silentii XIII w. w latach 1945-1948 Sobótka, niem. Zobtenberg – dokładne tł. Góra Sobótka) – najwyższy szczyt Masywu Ślęży i całego Przedgórza Sudeckiego, wznoszący się na wysokość 718 m n.p.m. Mimo niewielkiej wysokości bezwzględnej, masyw ma imponujący wygląd ze względu na znaczną wysokość względną (ponad 500 m). Ślęża należy do Korony Gór Polski, Korony Sudetów Polskich i Korony Sudetów. (...)

Pierwsze odnotowane historyczne nazwy góry:
  • 1108 in monte Silencii (tłum. Góra Milczenia)
  • 1149/50 ecclesia in monte Silentii
  • 1209 in monte Silencii
  • 1242 in monte Slenz
  • 1245 in monte Slez,
  • 1260 circa montem Slezie,
Istnieją trzy ważniejsze etymologie nazwy Ślęza (nazwy góry i rzeki były dawniej pisane jednakowo):
  • germańska (Steinhauser, Vasmer, wywodząca tę nazwę od plemienia Silingów),
  • słowiańska (np. Rospond, od ślęga "mokra pogoda, błoto")
  • "indoeuropejska" (Udolph, Mańczak).
Wszystkie trzy hipotezy mają wiele słabych punktów i nie ma podstaw by przyjąć którąkolwiek z nich. Można z dużym prawdopodobieństwem uznać, że nazwa została przejęta do języków indoeuropejskich od wcześniejszych mieszkańców tych ziem (Babik). Od nazwy góry i rzeki powstała nazwa plemienia Ślężan, a później Śląska.(...)
 Góra stanowiła ośrodek pogańskiego kultu solarnego miejscowych plemion – jego początki sięgają epoki brązu, a upadek przypada na początki chrystianizacji tych obszarów w X i XI w. Rozkwit sanktuarium związany jest z osadnictwem celtyckich Bojów. Na szczycie góry odnaleziono fragmenty kamiennych wałów, o szerokości ok. 12 m, układanych z odłamków kamieni. oraz zagadkowe posągi z charakterystycznym symbolem ukośnego krzyża – według hipotez badaczy krzyż garbo prawdopodobnie związany był z pogańskim kultem solarnym. Wśród rzeźb najbardziej znane to tzw. Grzyb (prawdopodobnie dolna część ludzkiej postaci – w Sobótce), Mnich (u stóp góry – przeniesiony z okolic wsi Garncarsko), Panna z rybą lub Postać z rybą i Dzik (przy drodze na szczyt) oraz Niedźwiedź (na szczycie góry). W pierwszej połowie XII w. (prawdopodobnie w 1110 r.), za panowania Bolesława Krzywoustego, Piotr Włostowic ufundował na szczycie klasztor augustianów. Ze względu jednak na znaczne oddalenie od ludzi klasztor został później (w 1134 lub 1149 r.) przeniesiony do pobliskiej wsi Górka, a wkrótce potem (w 1153 r.) do Wrocławia. (źródło: Wikipedia)
Na stokach Wieżycy.
Wieża Bismarcka na Wieżycy.
"Oma z fiszem" - Panna z Rybą, starożytna rzeźba kultowa na stoku Ślęży.
Rumowisko na stokach Ślęży.
Wrocław w oddali.
Spojrzenie na zachód.

wtorek, 30 października 2012

pH: Barania Góra 1220 m npm.

13 października 2012.

I nastały takie czasy, w których syn jedzie sam w góry, starego ojca zostawiając w domu... zostawiając ojca w świętym spokoju. Oby tak najczęściej!

Młodzież się zebrała i pojechała w góry. Na Baranią. Zdołałem wcisnąć Marcinowi do plecaka starego Fuji. Parę zdjęć powstało...

PS: Gwoli wyjaśnienia tajemniczego oznaczenia w tytule:  pH = potomek Harnasia.

poniedziałek, 22 października 2012

Łubie wielojęzyczne.

Nasze swojskie Łubie. Taka sobie wioska za Pyskowicami...

Ale tym razem w wersji multi-kulti, a właściwie multi-language. To przykład tego ile języków może się zmieścić na terenie otaczającym tylko jeden, niezbyt duży, wiejski kościółek.

Tablica upamiętniająca fundatorów przebudowy kościoła - język czeski
Tablica nagrobna rodziny Baildonów - język niemiecki z wkładkami angielskimi.

I znów Rudy...

21 października 2012.

Jesień w tym roku jest przepiękna. Jest ciepło i słonecznie. W Rudach tłumy, miejsca na parkingu właściwie nie ma. Trasa tym razem nieco zmodyfikowana: wyjeżdżam z Rud w stronę południową, w kierunku Zwonowic i Górek Śląskich. Nie dojeżdżam jednak do nich tylko szerokim łukiem, przez wilgotne, chłodne lasy wykręcam do Szymocic. Z Szymocic długi i łagodny zjazd do Kuźni Raciborskiej. Prędkości przelotowe dochodzą do 30 km/h. Powrót do Rud po północnej stronie rzeki Rudy, przez pożarzyska. Drogą do wieży obserwacyjnej na uroczysku Borowiec a tam gwałtowny skręt w prawo i znów szybki zjazd do Brantołki i Rud.

W samych Rudach jeszcze chwila dla uwiecznienia na matrycy aparatu fotograficznego budynku dawnego szpitala założonego w 1858 roku przez dr Juliusza Rogera. Przy okazji na sesję fotograficzną załapał się także pomnik ofiar I Wojny Światowej.

Nieco więcej o postaci Juliusza Roger, przy okazji opisu innej wycieczki: Pomnik Juliusza Rogera.
Zapraszam także w wersji białej: Pomnik Juliusza Rogera na zimowo.

Uroczysko Buk.
Na pożarzyskach.
Na pożarzyskach.
Budynek dawnego szpitala założonego przez Juliusza Rogera w Rudach.
Pomnik ofiar I Wojny Światowej w Rudach.

poniedziałek, 15 października 2012

Schnapsbrunnenweg.

Tym razem wiadomość zagraniczna. Jak donosi nasz korespondent z Rzeszy, w górskich rejonach Schwarzwaldu dzieją się rzeczy niesłychane. Rzeczy od których gotuje się krew w żyłach a nogi miękną w kolanach.
"Trafiliśmy w niemieckie święto narodowe: "Schnapsbrunnenweg" w Szwarcwaldzie. To jak nazwa wskazuje szlak źródełek z gorzałą. Zabawa polega na tym, że wędruje się, a po drodze spragniony wędrowiec gasi pragnienie wódą lub bimbrem. Oczywiście wszystko kosztuje. W odróżnieniu od zwykłej konsumpcji, nie ma kas fiskalnych i obsługi, lecz tylko skarbonki i cenniki. Na eleganckich ceratkach spoczywają kieliszki, a w zimnej wodzie chłodzą się trunki. W niektórych miejscach jest też piwo.
Z każdym odwiedzonym źródełkiem humor się poprawia. Na końcu nikt nie chce wracać i gdyby dni były dłuższe a noce cieplejsze ..."  (M.G. Karlsruhe)
Jak widać "na załączonym obrazku" niemiecka turystyka górska ma się nadzwyczaj dobrze. Trudno sobie wyobrazić co by się działo gdyby podobne rozwiązania próbowano zaszczepić na polskim gruncie. Oj...

Jesień na pożarzyskach.

14 października 2012.

I przyszła jesień. To być może ostatnie okazje na jesienne przejażdżki rowerowe, takie jeszcze słoneczne, bez deszczu. Trasa niemiłosiernie oklepana: Sierakowice - Magdalenka - Brantołka i z powrotem. Jednak za każdym razem jakimś innym, nowym fragmentem, nowym wariantem realizowana. Kaplica stoi na swoim miejscu jak stała...

Więcej o kaplicy Świętej Magdaleny

Święta Magdalenka od frontu.
Święta Magdalenka z boku.
"Rozcesti"
Kiedyś będzie tu nowy las.