środa, 15 lutego 2012

Wysowa - Kozie Żebro - Hańczowa.

Luty 2012.

Krótka, kilkugodzinna wycieczka w Beskid. Lackowa padła w zeszłym roku, z bezpośrednich okolic Wysowej pozostało Kozie Żebro. Trasa z Wysowej przez Kozie Żebro do Hańczowej dość krótka i niezbyt męcząca, przynajmniej jak na warunki letnie. Jakieś 3 lub 4 godziny spokojnym krokiem, bez pośpiechu. W zimie troszkę gorzej ale na szczęście miałem na nogach rakiety. Bez tego traperskiego wynalazku utonąłbym w śniegu po pas. Na grzbiecie dziewiczo, dawne ślady zawiane i zasypane nowym śniegiem. Do tego po kilkudniowej przerwie wreszcie zaświeciło słonko. Tego mi trzeba było...

Czerwony, Główny Beskidzki. Dalej w dół, potem w górę...i tak aż do Ustrzyk Górnych.
Śnieżny las na zejściu z Koziego Żebra.
Już niedługo zapadnie ciemność.
Stara łemkowska chyża w Hańczowej.
Droga do Hańczowej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisz swój komentarz...