niedziela, 27 stycznia 2013

Zima na Skałach Rzędkowickich.


Tym razem Jura. Dawno nie byliśmy w rejonie Skał Rzędkowickich. W zimie jeszcze nigdy.

Jura na najwyższych wzniesieniach jest bajkowo biała. Drzewa ośnieżone i oblodzone.  Krajobraz zgoła górski. Zaparkowaliśmy samochód u stóp Góry Zborów. Ledwie przedeptanym szlakiem zielonym poszliśmy w kierunku Skał Rzędkowickich. Trasa niedługa ale w zimie czasu zeszło jakby trochę więcej. Rakiet śnieżnych była tylko jedna para. Zajęta przez najmłodszą sztukę.

Wycieczka przyjemna choć bez widoków czy słońca. Biała zima jeszcze w mocy choć prognozy pogody zapowiadają mocną odwilż w najbliższych dniach.
Rzędkowickie Skały – grupa skał wapiennych, położona na wschód od wsi Rzędkowice w gminie Włodowice na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej. Skały mają formę wału, a najbardziej charakterystyczną skałą grupy jest "Okiennik Rzędkowicki" – skała ze skalnym "oknem", rozgałęziającym się na kilka odnóg. W skale tej odnaleziono datowane na ok. 600 r. p.n.e. grociki strzał scytyjskich. Natomiast w VI-VII w. n.e. istniała tu prymitywna obronna osada ludzka, zwana "Pasieką".
Obecnie Skały znane są przede wszystkim z licznych tras wspinaczkowych. Znajdujące się tu drogi wspinaczkowe mają ok. 10-20 metrów, aczkolwiek niektóre z nich – np. na Okienniku – dochodzą do 35 metrów.

niedziela, 20 stycznia 2013

Spacer na Cmentarz Hutniczy.


Krótki spacer po Cmentarzu Hutniczym w Gliwicach. Zima szara, coraz mniej malownicza. Słońca ani odrobiny, mgła. Tylko sadzy z kominów na śniegu coraz więcej.  Nagrobek Johna Baildona stoi jak stał. Właściwie kopia nagrobka bo oryginał przechowywany jest w muzeum by go menelstwo na złom nie wywiozło. W końcu to kawał zdobionego żeliwa.

piątek, 18 stycznia 2013

Cerkiew prawosławna w Sosnowcu.


I okazało się że był to mój ostatni wyjazd do Sosnowca w związku z pewną sprawą. Sprawa, czytaj budowa, dobiegła końca. Choć koniec ten to jakiś taki dziwny był. Przez prawie półtoraroczny okres mojego zaangażowania w Sosnowcu nie zrobiłem żadnego skoku w kierunku tak zwanego krajoznawstwa. Ostatnia okazja by to naprawić.

Zabytków trudno by się spodziewać po takim mieście jak Sosnowiec. Miasto nowe, ledwie stuletnie. Jest tam zaledwie kilka obiektów które można by próbować uznać za ciekawe. Jednak jednym z nich jest coś czego by długo szukać w naszej okolicy. Zabytkowa cerkiew.

Cerkiew prawosławna pod wezwaniem świętych Wiery, Nadieżdy i Liubow oraz Matki Ich Zofii.
Myśl o budowie po raz pierwszy pojawiła się w 1887. Zorganizowano składkę wśród sosnowieckich i łódzkich przemysłowców – ludzi tak zasłużonych dla rozwoju Sosnowca, jak: Schoenowie, Heinrich Dietel, Gamper, Kunitzy i in. – przeważnie ewangelików bądź wyznania mojżeszowego, którym zależało na dobrych układach z rosyjską władzą. Działkę otrzymano bezpłatnie od Kolei warszawsko-wiedeńskiej. 15 sierpnia 1888 położono kamień węgielny, a już 28 listopada roku następnego, świątynia została poświęcona przez biskupa lubelskiego Flawiana. Patronkami nowej cerkwi zostały: Wiera, Nadieżda i Liubow', córki św. Zofii, męczennice z czasów Hadriana. Budowa przebiegła bardzo szybko, co odbiło się na jakości budynku.

Nabożeństwa odprawiali pierwotnie księża z sąsiednich parafii na Maczkach, w Olkuszu i w Częstochowie. Ale już w kwietniu 1890 nowa cerkiew otrzymała pierwszego proboszcza – Joanna Wasiliewicza Lewickiego (z Kalwarii w Podlaskiem). 16 maja 1890 arcybiskup warszawsko-chełmski – Leoncjusz potwierdził powstanie samodzielnej parafii przy cerkwi pod wezwaniem Świętych Wiery, Nadjeżdy, Ljub’wi i ich matki Zofii, do której przynależał powiat będziński, sztab tutejszej straży granicznej i urzędnicy celni. Obok powstał dom parafialny – siedziba duchownego i osobny domek dla starosty cerkiewnego.

Zbudowana z cegieł, cerkiew składa się z pięciu części. W centrum znajduje się ośmiobok, który z jednej strony podtrzymuje wieżę, a z drugiej prezbiterium. Środkową część świątyni przykrywa kopuła, którą widać jednak tylko od wewnątrz, ponieważ całość uwieńczona jest cebulastym hełmem. Wejście do cerkwi stanowi fronton w kształcie oślego grzbietu oparty na dwóch, wyraźnie oddzielonych od muru, gruszkowatych kolumnach, tworząc wrażenie „dwuwarstwowości”. Wnętrze budowli w odróżnieniu od wyglądu zewnętrznego, nosi na sobie znaki okcyndentalizacji – jest jasne, wykonane w stylu klasycystycznym. Dębowy ikonostas (wym. 4,7 * 7 m), którego twórcą był artysta moskiewski Liebiediew, a fundatorami bracia Schöen, także posiada znaki wpływów zachodnich – szczególnie widoczne jest to w stylu ikon.

Cerkiew wpisano do rejestru zabytków 10 października 1980.

Cerkiew w Sosnowcu jest zlokalizowana dość nietypowo. Nie wybudowano jej w centrum miasta ale w oddali od zwartej zabudowy, za torami linii kolejowej. Być może to było przyczyną że dotrwała do dziś. Jako jedyna z trzech niegdyś stojących na terenie dzisiejszego Sosnowca.

Strona www parafii prawosławnej w Sosnowcu.

wtorek, 15 stycznia 2013

Kościół św Marii Magdaleny w Koziegłowach.


I znowu krótka przerwa w drodze na budowę. Koziegłowy to niewielkie miasteczko w drodze na północ. Jakieś trzydzieści kilometrów przed Częstochową. Bardziej znane z osławionego licznymi kolizjami skrzyżowania czy też jako główny ośrodek produkcji sztucznych choinek bożonarodzeniowych. Zazwyczaj mijane bez skinienia głową czy mrugnięcia okiem. W sumie nie ma tam nic porywającego do zobaczenia. Może za wyjątkiem kościółka...
Kościół św. Marii Magdaleny z gotyckim prezbiterium z XV wieku i barokową nawą z 1679 roku.

  • kaplica św. Stanisława (kaplica grobowa Kaweckich) ufundowana w XVII wieku przez starostę Stanisława Kaweckiego

  • rzeźby gotyckie Matki Boskiej i Jana Chrzciciela

  • obraz Matki Boskiej z 1694 r.

  • nagrobek starosty Aleksandra Denisa z 1616 r.

  • nagrobek starosty Stanisława Kaweckiego z 1673 r.

  • malowidła gotyckie z około 1470 roku.

niedziela, 13 stycznia 2013

Beskid Śląski czyli pierwsza wycieczka w góry A.D.2013


I mamy nowy rok... Już 2013.

Pierwsza w nowym roku wycieczka górska, tak na inaugurację, miała miejsce w górach bliskich i znanych. Beskid Śląski rozchodzony jest wzdłuż i wszerz. Wyjazd był jednak dwudniowy, w okolicznościach całkiem zimowych. Miejscami śniegu było sporo i to w wersji sypkiej, puszystej i nie przetartej. Na szczęście zabrałem rakiety śnieżne. Wprawdzie w Szczyrku, wśród narciarzy na stokach, wyglądałem nieco ekstrawagancko z takim sprzętem na nogach ale już na szlaku, wśród zasp i ośnieżonych świerków tylko dziękowałem za ten wynalazek.

Trasa wycieczki była dość oklepana ale przyjemna. Pierwszego dnia: Olszówka - Dębowiec - Szyndzielnia - Klimczok - Karkoszczonka - Szczyrk Biła. Po noclegu w DW Siemion, drugiego dnia:  Szczyrk Salmopol - Przełęcz Salmopolska (Biały Krzyż) - Trzy Kopce Wiślańskie - Wisła. Pierwszego dnia pogoda nie była zbyt fotogeniczna ale za to drugiego dnia natura wynagrodziła wszystko z nadmiarem.



środa, 9 stycznia 2013

Zmiana lokalizacji bloga.

Witam

To jest już ostatni post napisany pod tym adresem.
Od nowego roku mój blog będzie dostępny pod nowym adresem.
Została wykupiona indywidualna domena, wraz z nią hosting a na nowym serwerze rozpoczął pracę silnik wordpressa.
Wszystkie posty z blogspota zostały skopiowane na nową lokalizację, chwilę jeszcze potrwa cyzelowanie formy starych treści, bo import/eksport to procedura obarczona błędami.

Stary blog pozostanie w sieci tu gdzie jest i będzie sobie tak wisiał do końca świata lub do czasu gdy google się nań obrazi i zlikwiduje usługę.

A tymczasem nowe treści będą zamieszczane już na nowym serwerze, pod nowym adresem. Zapraszam.


poniedziałek, 7 stycznia 2013

Nowe rozdanie - www.anabasis.pl.

Od nowego roku mój blog będzie dostępny pod nowym adresem: www.anabasis.pl.

W końcu dorosłem do tego by zaopatrzyć się we własną domenę dla mojego bloga. I to od razu w domenie krajowej. Okazało się że nie jest to już tak drogie jak jeszcze kilka lat temu a i nazwa charakterystyczna dla mojego blogu jest ciągle wolna. Kwadrans prostych działań na linii z dostawcą hostingu i jest gotowe.

Cała zawartość starego blogspota jest przeniesiona na nowy serwer, zresztą stary blog będzie sobie wisiał na starym adresie. Chwilowo w postach panuje niejaki bałaganik, ale już wkrótce zostaną usystematyzowane i uporządkowane kategorie a uchybienia edycyjne w postach, w szczególności związane z osadzonymi weń zdjęciami zostaną poprawione. Niestety, szybka i ekspresowa skąd inąd, procedura importu z serwerów google nie jest idealna i wymaga precyzyjnych, miejscowych ingerencji o charakterze chirurgicznym, prowadzonych bezpośrednio na kodzie html. Ale... będzie dobrze.

Zapraszam do częstych odwiedzin.