czwartek, 28 lutego 2013

Kościół pw św Macieja Apostoła w Siewierzu.


Kościół pw Świętego Macieja Apostoła to największy zabytkowy kościół w Siewierzu. W dawnym mieście biskupim starych kościołów jest kilka, ten jest największym z nich. Pierwotnie kościół został wybudowany jako późnogotycki, w czasach późniejszych został przebudowany w stylu renesansowym i barokowym. Po pierwotnej gotyckiej bryle pozostały jedynie masywne przypory wzmacniające mury. W głównym ołtarzu znajduje się obraz przedstawiający świętego Macieja, patrona świątyni. Kościół położony jest w centrum miasteczka, jednak dziś gdy Siewierz mijamy obwodnicą trzeba specjalnie zjechać z głównej trasy by zobaczyć ten zabytek.
Kościół św. Macieja Apostoła w Siewierzu - świątynia rzymskokatolicka w Siewierzu w stylu barokowo - klasycystycznym.

Kościół wybudowany został w pierwszej połowie XV wieku. W późniejszym czasie dwukrotnie był przebudowywany przez biskupów: Piotra Gembickiego w latach 1647-1657 i Kajetana Sołtyka w latach 1782-1784. Świątynię otacza mur z XVIII w. z wyróżnioną bramą biskupią. ( za Wikipedią)


Ruiny Zamku Biskupiego w Siewierzu.

Będąc w Siewierzu warto zobaczyć ruiny zamku.

W zasadzie Jura kojarzy się z Orlimi Gniazdami tak więc Zamek Biskupi w Siewierzu najczęściej jest mijany. W dawnych czasach wielokrotnie przeciskaliśmy się w korku prze Siewierz i nie chciało się nam z tego korka wyskakiwać w obawie o to czy później damy radę przejechać przez miasto. Potem wybudowano obwodnicę i Siewierz tym bardziej pozostawał z boku.

Postanowiłem to naprawić, bo to w sumie wstyd. Krajoznawczy wstyd. Tym bardziej że w ostatnich latach sam zamek jak i jego otoczenie zostały uporządkowane, nieco umocnione i przygotowane na przyjęcie turystów.
Zamek w Siewierzu – początkowo w Siewierzu będącym od XIII wieku siedzibą kasztelanii mieściła się warownia siedziba kasztelana prawdopodobnie usytuowana przy osadzie położonej wokół zachowanego do dziś romańskiego kościoła pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela (obecnie cmentarz parafialny przy drodze szybkiego ruchu na Katowice). Znane są imiona dwóch pierwszych kasztelanów, byli to Jaksa i Wawrzyniec.

Po nadaniu praw miejskich Siewierzowi (ok. 1276 r.), nowo lokowane miasto założono 2 km na północ od dawnego grodu. Prawdopodobnie wówczas w zakolu rzeki Czarnej Przemszy pośród jej rozlewisk i bagien, które stanowiły naturalny czynnik obronny, wzniesiono nową drewniano–ziemną siedzibę kasztelanów. Usytuowana była ona na sztucznej wyspie usypanej z ziemi i wzmocnionej drewnianymi palami.

Początki murowanego zamku nie zostały do tej pory jednoznacznie ustalone. W stosunkowo nielicznej literaturze popularnonaukowej błędnie datuje się jego powstanie na XV w. Prowadzone od 2001 r. badania historyczne (mgr Artur Rok) wykazały istnienie murowanego zamku na początku 2 poł. XIV w. Przypuszcza się, że pierwsza murowana faza gotyckiego zamku powstała już za panowania książąt bytomskich w 1 połowie XIV w. Nie można również wykluczyć przeciągnięcia się prac budowlanych na wczesne lata panowania książąt cieszyńskich. Dalsze badania historyczne oraz archeologiczne powinny ostatecznie wyjaśnić kwestię początków tej warowni.

Pierwszym elementem murowanym był cylindryczny stołp o średnicy 9 metrów. W miejsce wału powstał mur obwodowy. Jedyna brama znajdowała się wówczas w południowej części murów. Później przebito nową bramę od strony przeciwległej (północnej), którą zabezpieczyła postawiona w XVI w. kamienno-ceglana baszta.

W 1443 księstwo siewierskie wraz z zamkiem i miastem wykupił od zadłużonego księcia Wacława I cieszyńskiego, biskup krakowski Zbigniew Oleśnicki. Po kilkuletnim sporze z innymi książętami śląskimi, biskupi krakowscy na mocy dokumentu księcia cieszyńskiego Wacława I, przyjęli świecki tytuł książąt siewierskich, a Księstwo Siewierskie stało się prawie niezależnym organizmem politycznym z własnym wojskiem, sejmem, monetą, surowym sądem, szlachtą. Zamek zaczął pełnić rolę administracyjnej i politycznej siedziby Księstwa Siewierskiego.

Więcej na Wikipedii.

Dwa bardzo stare kościoły.

Dwa kościoły. Romańskie, czyli bardzo stare.

Ostatnia służbowa wycieczka na Jurę obfitowała w perełki natury architektonicznej. Pomijając budowę którą było mi dane zaliczyć udało się zobaczyć kilka ciekawych obiektów. Na pierwszy rzut dwa okazy architektury romańskiej. Jeden dość mocno przebudowany i nie przypominający formy średniowiecznej, drugi doprowadzony dziś do stanu pierwotnego, czysto romańskiego. Pogoda dopisała, na jurajskich wzgórzach mocne słońce wytapiało mokry śnieg.

Kościół św. Jakuba Starszego Apostoła w Gieble.

Dokładna data budowy kościoła jest nieznana, na podstawie analizy architektoniczno-budowlanej ustalono, że został wzniesiony w połowie XII wieku.

W stanie praktycznie niezmienionym przetrwał aż do początku XX wieku. W latach 1900-1912 została przeprowadzona gruntowna przebudowa kościoła. Pierwotna konstrukcja (prezbiterium i wschodnia część nawy) zostały nadbudowane o ok. 1 metr. Sama nawa została przedłużona w kierunku zachodnim, a oryginalna wieża została zastąpiona nową. Dobudowano także ceglaną zakrystię.

Kościół jest otoczony murem kamiennym, zbudowanym w 1787 roku.

W 1934 roku zostało odnowione wnętrze kościoła.

Kościół znajduje się na wzniesieniu, w centrum wsi Giebło. Zbudowany jest z kamienia ciosanego. Jak większość kościołów romańskich, jest budowlą orientowaną.

Pierwotna konstrukcja była jednonawowa, w trakcie przebudowy przedłużono nawę i wydzielono boczne kruchty. Od strony wschodniej znajduje się kwadratowe prezbiterium. Za prezbiterium znajduje się ceglana zakrystia.

Na zachodnią fasadę składa się jednopolowa wieża zwieńczona spiczastym dachem oraz dwie lekko cofnięte kruchty. Na osi wieży znajduje się prostokątny, półkoliście zamknięty otwór wejściowy, do którego prowadzą betonowe schody. Powyżej kolejno: okrągłe okno oraz dwa okna prostokątne, półkoliście zamknięte. W bocznych kruchtach również znajdowały się okna, obecnie są one zamurowane.

Więcej o kościele  na Wikipedii

Kościół św. Jana Chrzciciela w Siewierzu.

Zbudowany prawdopodobnie w 1144 lub 1164 roku. Wzniesiony z fundacji Piotra Dunina Własta – fundatora 70 kościołów. Pierwotnie gród siewierski był zlokalizowany wokół kościoła, jednak najprawdopodobniej po najazdach mongolskich został przeniesiony w miejsce dzisiejszego terenu zamku.

Wykonany jest z kamienia ciosanego, w stylu romańskim, ze sklepieniem burgundzkim, co potwierdza jego powstanie najpóźniej w XII wieku. Należy do najstarszych świątyń w Polsce gdzie obok rotundy św. Mikołaja na Górze Zamkowej w Cieszynie jest jednym z najstarszych zabytków architektury polskiej. W kościele tym odbył się 6 lipca 1233 roku synod biskupów polskich.

Budowla mierzy 6 x 9 metrów. W nieznanym czasie budowla uległa pożarowi, co doprowadziło do zapadnięcia się sklepienia i nadwyrężenia ścian. W takim stanie stał do roku 1639 kiedy to nieznany fundator ściągnął dach żelazem i wsparł przyporami rozchylone mury, pokrył je dachem, ale zamiast sklepienia dał płaski sufit oraz dobudował kruchtę. Kościół od podłogi do szczytu dachu ma 13 metrów i 20 centymetrów. Posiada on wąskie, podobne do strzelnic okna o szerokości 15 cm a wysokości 145 cm w świetle. Te wymiary okien oraz jedne, małe drzwi przemawiają za obronnym charakterem budowli, gdzie ludność drewnianego grodu mogła się schronić podczas najazdu.

Więcej na Wikipedii.

Cmentarz wojenny w Pilicy Biskupicach.


Cmentarze z okresu I Wojny Światowej najczęściej kojarzą się z Beskidem Niskim. Tam bowiem jest ich najwięcej, tam zachowało się w lepszym lub gorszym stanie najwięcej z nich. W Karpatach miały także miejsce najbardziej krwawe i zacięte walki I Wojny Światowej, stoczone na terenie dzisiejszej Polski.

Jednak wojna toczyła się także w innych rejonach kraju. Przez teren Jury Krakowsko - Częstochowskiej przetoczyła się rosyjska ofensywa w listopadzie roku 1914. Natarcie szybko ugrzęzło na austriackich liniach obronnych i zamieniło się w wojnę pozycyjną. Zacięte walki trwały od 13 listopada do 15 grudnia, kiedy to Armia Rosyjska, w wyniku niekorzystnej dla siebie sytuacji w Karpatach, wycofała się na wschód.

Po ofensywie pozostało wiele ofiar, pochowanych w wielu przypadkowych miejscach.  Później, po zakończeniu walk, zorganizowane zostały cmentarze wojenne. Często w bezimiennych, zbiorowych mogiłach leżą koło siebie dawni wrogowie: Austriacy, Niemcy, Czesi, Rosjanie, Polacy.

Cmentarz w Biskupicach koło Pilicy jest zlokalizowany bezpośrednio przy skrzyżowaniu drogi z Ogrodzieńca do Pilicy oraz odchodzących od niej dróg do Giebła i Gulzowa. W chwili obecnej jest uporządkowany i odnowiony, otoczony nowym ogrodzeniem oraz oznakowany tablicą informacyjną.

"Podczas I Wojny Światowej, w listopadzie i grudniu 1914 roku, w rejonie Pilicy toczyły się zacięte walki pozycyjne wrogich sobie armii, rosyjskiej i austriackiej. Poległo w nich ponad 4000 żołnierzy różnych narodowości, w tym wielu Polaków wcielonych z terenów ówczesnych zaborów ziem polskich w szeregi tych armii, do bratobójczych dla nas zmagań. Chowani początkowo na targowisku w Pilicy spoczęli w końcu wszyscy - wspólnie i bezimiennie na tym, utworzonym w 1918 roku cmentarzu.W poszanowaniu majestatu śmierci i ku przestrodze - ten tragiczny pomnik odnowiły Rada miejska i społeczeństwo Gminy Pilica. Pilica A.D. 1995".

Więcej o cmentarzu można przeczytać na wzbogaconej zdjęciami i planami stronie serwisu Jura-Pilica.com. Również tam o szczegółach walk na terenie Pilicy i okolic.


czwartek, 21 lutego 2013

Willa Wiesenstein w Jagniątkowie.


Muzeum Gerharta Hauptmanna. Ostatni dzień pod Karkonoszami. Nogi po biegówkach jakoś tak bolały... Postanowiliśmy odchamić się nieco. Jedziemy do Jagniątkowa by zwiedzić jakieś muzeum.

Muzeum Miejskie "Dom Gerharta Hauptmanna" mieści się w willi Wiesenstein (Łąkowy Kamień). Przez wiele lat mieszkał w niej niemiecki (śląski? - sam o sobie mówił "Ich bin ein Schlesier") pisarz, poeta i dramaturg, nagrodzony w 1912 roku w dziedzinie literatury nagrodą noblowską. W muzeum wystawione są pamiątki po Hauptmannie, dokumenty, zdjęcia i nieco obrazów z dawnej kolekcji pisarza.

Podobny do zamku dom będący architektonicznie mieszanką historyzmu i neorenesansu został zbudowany w latach 1900- 1901 według projektu berlińskiego architekta Hansa Grisebacha. Zwiedzając willę można zobaczyć gabinet pisarza, dawną bibliotekę, salę kominkową i dawną jadalni. Na szczególną uwagę zasługuje ozdobiony w całości polichromią przez J.M.Avenariusa hol.  Z racji tematyki malowideł zwany "Halą Rajską".

Sam Hauptmann mieszkał w Jagniątkowie (Agnetendorf)  okresowo w latach 1901- 1946, podkarkonoska rezydencja stanowiła dla niego schronienie pomiędzy dłuższymi wyjazdami do Berlina czy do Włoch.

W muzeum prezentowana jest także wystawa poświęcona śląskim laureatom nagrody Nobla. Przedstawione są sylwetki osób uhonorowanych tym wyróżnieniem, urodzonych i mieszkających na terenie Dolnego i Górnego Śląska. Śląsk bowiem może się pochwalić jedenastoma noblistami.

Oficjalna witryna internetowe Muzeum Gerharta Hauptmanna.

Willa Wiesenstein.
Willa Wiesenstein.
"Gerhart (Gerhard) Johann Robert Hauptmann (ur. 15 listopada 1862 w Bad Salzbrunn, zm. 6 czerwca 1946 w Agnieszkowie) – niemiecki dramaturg i powieściopisarz, laureat literackiej Nagrody Nobla w 1912, przedstawiciel nurtu naturalistycznego w teatrze"

"Wyróżniony w 1912 literacką Nagrodą Nobla, Hauptmann należy do najwybitniejszych nowszych pisarzy niemieckich. W swej twórczości często przedstawia środowiska nizin, biedę, wyzysk i niesprawiedliwość społeczną, obnaża ponadto upadek moralny mieszczańskiej klasy średniej. Jest mistrzem charakteryzacji przy pomocy subtelnych środków. W późniejszej twórczości szuka nowego stylu, wynikiem czego jest eklektyczna mieszanka środków naturalistycznych z motywami baśniowymi, np. w dramacie Zatopiony dzwon (1896). Na podstawie utworów Hauptmanna powstało wiele filmów fabularnych – pierwszy już w 1913 (Atlantyda).

Pierwotnie Hauptmann chciał się poświęcić rzeźbiarstwu, studiował nauki przyrodnicze. Pierwszy jego poemat epicki Promethidenlos (1885) nie wywarł wrażenia. Pisarz stał się znany dopiero dzięki dramatowi społecznemu Vor Sonnenaufgang (1889), którego inscenizacja w Berlinie rozpętała ogromną burzę. Pod wpływem Ibsena napisał dramaty rodzinne: Das Friedensfest (1890, tłum. Adolf Strzelecki 1904) i Einsame Menschen (1891, tł. Ign. Suesser 1892). Najgłośniejszym i najważniejszym dziełem Hauptmanna jest sztuka Tkacze (Die Weber) z 1892, opisująca powstanie tkaczy śląskich w 1844 (pierwsza redakcja w narzeczu śląskim, tłum. Wiktor Tusz 1898 i G. Baumfeld), pełen wstrząsającej siły dramat o nędzy tkaczy. Następnie Hauptmann wydał dramaty: Kollege Crampton (1892, tłum. Ludomił German 1900), Der Biberpelz (1893), Hanneles Himmelfahrt (1894, tłum. Maria Konopnicka 1899), Florian Geyer (1895) oraz Die versunkene Glocke (1896, tłum. Jan Kasprowicz 1899). Z późniejszych dramatów naturalistycznych do najlepszych należą: Fuhrmann Henschel (1898, tłum. G. Kempner 1900), Michael Kramer (1900), Rose Bernd (1903. tłum. Jan Kasprowicz), Die Ratten (1911). Ze sztuk romantycznych należy wymienić: Der arme Heinrich (1902, tłum. Jan Kasprowicz 1908), Und Pippa tanzt (1906, tłum. Artur Schroeder), Kaiser Karls Geisel (1908), Indipohdi (1921), Veland (1925).

Hauptmann pisał również prozę – opowiadania: Der Apostel (1892), Bahnwärter Thiel (tłum. polskie 1900), Der Ketzer von Soana (1918), jego najlepszy utwór prozą (tłum. Leopold Staff 1927) oraz powieści: Der Narr in Christo Emanuel Quint (1910, tłum. B. Merwin 1925), Atlantis (1912), Phantom (1922), Die Insel der grossen Mutter (1924, tłum. Stanisław Wasylewski 1930), Wanda (1930).

Wydał ponadto epos Till Eugenspiegel (1927), powieść autobiograficzną Buch der Leidenschaft (1929) oraz parafrazę szekspirowskiego Hamleta (1928)."  (Informacje na podstawie Wikipedii, więcej: http://pl.wikipedia.org/wiki/Gerhart_Hauptmann)

Gerhart Hauptmann na znaczku pocztowym Bundespost.

środa, 20 lutego 2013

Góry Izerskie na nartach.


Tym razem na nartach. Biegowych oczywiście. Osobiście nie znoszę hałasu i rejwachu jaki towarzyszy narciarstwu zjazdowemu. Całej tej otoczki wyciągowej, kiełbasek z grilla i muzyki z głośników ryczących na stoku. Może pieprzę jak jakiś staruch-emeryt ale wydaje mi się że narciarstwo biegowe to jednak wyższy poziom społeczny niż zjazdówki. Oczywiście w wydaniu amatorskim bo za analizę wyczynu sportowego, dobrze podbudowanego EPO i innymi środkami nie chcę sie nawet zabierać

Sprzęt wypożyczyliśmy w jednej z licznych wypożyczalni na Polanie Jakuszyckiej. Pierwszy raz mieliśmy na nogach przyzwoite narty biegowe, całkowicie inne niż te stare heble marki "polsport", na których stawialiśmy nasze pierwsze kroki na biegówkach parę lat temu. Zupełnie inna jakość. A do tego od razu wskoczyliśmy na przygotowane trasy. Szerokie, leśne drogi przerobione na zimę na trasy narciarskie. Wyratrakowane na "sztruks", z założonymi śladami do techniki klasycznej. Jak głoszą informacje jest tego circa 100 kilometrów. Myśmy zdołali przetestować ledwie jakieś 20 kilometrów na trasie do Chatki Górzystów i Orla. W sumie wyszła z tego całkiem przyzwoita wycieczka górska. Pogoda się zrobiła ładna i słoneczna, ponoć po raz pierwszy od ponad miesiąca. Tak jakby całe Izerskie już na wstępie chciały nam wykrzyczeć prosto w twarz: wróćcie tu jeszcze!

Na Polanie Jakuszyckiej mieści się największy w Polsce ośrodek narciarstwa biegowego. W zeszłym roku odbyły się tu nawet zawody Pucharu Świata w biegach narciarskich.

Więcej informacji na stronach:

  1. Jakuszyce

  2. Bieg Piastów

  3. Jakuszyce w Wikipedii 

wtorek, 19 lutego 2013

Zamek Chojnik.


Zamek Chojnik.

Zwiedzanie zamku prawie nieudane. Zamknęli nam zamkowe wrota niemal przed nosem. A niech to...Musieliśmy się zadowolić zewnętrzną stroną murów obronnych. Można rzec:  zamek pozostał niezdobyty.
Zamek Chojnik składa się z zamku dolnego otoczonego fortyfikacjami. Po stronie północnej wznosi się cylindryczna wieża, a w północno-wschodnim narożniku baszta łupionowa. Wzdłuż murów kurtynowych znajdują się budynki mieszkalne i gospodarcze. Brama łączy go z zamkiem średnim. W jego centrum znajduje się pręgierz o wysokości 3,9 m. Widoczne są pozostałości budynku mieszkalnego załogi, dawnej kuchnia, cysterny na wodę itzw. Sali sądowej. Kolejna brama łączy zamek średni z zamkiem górnym. Na nim widoczne są pozostałości późnogotyckiej kaplicy zamkowej, pałacu oraz wejście na wieżę.
Więcej o zamku na stronach Wikipedii.


Nocny spacer po Cieplicach.


Cieplice (Bad Warmbrunn). Włądze miejskie w Jeleniej Górze twierdzą dumnie że Cieplice to najstarsze polskie uzdrowisko. Taka z tego prawda że g... prawda. Co najwyżej najstarsze w granicach obecnej Polski. Cała historia Cieplic a właściwie Bad Warmbrunn do roku 1945 miała tyle wspólnego z Polską ile w uzdrowiskowych kasach i tutejszych knajpach zostawili pieniędzy goście i kuracjusze z Polski.

Początki uzdrowiskowej kariery miejscowości sięgają niemal średniowiecza, do dziś widać resztki blasku w czasów świetności. Powoli budynki i urządzenia zdrojowe są modernizowane i robią w związku z tym coraz lepsze wrażenie. Trochę jeszcze pozostało do odnowienia i odrestaurowania ale samo ścisłe, choć niewielkie, centrum uzdrowiska wygląda już naprawdę przyzwoicie. A w porze nocnej wręcz pięknie.
Według legendy, tutejsze źródła miały zostać odkryte w 1175 przez księcia Bolesława Wysokiego w czasie pogoni za jeleniem podczas polowania. W rzeczywistości miejscowość wzmiankowana została dopiero 18 marca 1281, kiedy to książę Bernard Lwówecki darował joannitom ze Strzegomia miejscowość Calidusfons (Ciepłe źródła). Od XIV wieku do 1945 roku Cieplice stanowiły własność rodziny Schaffgotschów, którzy od XVII wieku, to jest od spalenia się zamku Chojnik, posiadali w tutejszym pałacu (wielokrotnie przebudowywanym) główną rezydencję rodu.

Od 1814 do Cieplic zaczęły docierać karetki pocztowe z Jeleniej Góry. W 1880 zastąpiły je dyliżanse. W 1891 dotarła tu linia kolejowa, a w 1897 - tramwaj.

W 1935 roku Cieplice uzyskały prawa miejskie. W 1941 włączono do nich Malinnik (wówczas Herischdorf). W 1945 roku miasto zostało włączone do Polski, a pozostałych w nim mieszkańców wysiedlono do Niemiec. W 1946 roku wprowadzono urzędowo nazwę Cieplice Śląskie Zdrój, zastępując poprzednią niemiecką nazwę Bad Warmbrunn. Nazwa z dywizem Cieplice Śląskie-Zdrój została zatwierdzona urzędowo przez MSWiA.

2 lipca 1976 roku Cieplice zostały włączone do Jeleniej Góry. ( za Wikipedią)

Ród Schaffgotschów to jeden z wielkich rodów arystokratycznych dawnego Śląska. Jego wpływy wychodziły daleko poza Cieplice. Jedna z gałęzi rodu miała swoje włości także na Górnym Śląsku. Przez pewien czas własnością Schaffgotschów był, między innymi, zameczek w Chudowie. Więcej o Schaffgotschach na stronach Wikipedii.


sobota, 9 lutego 2013

Kościół pw. Świętych Piotra i Pawła w Lachowicach.

Kościół w Lachowicach. Już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio byliśmy w Lachowicach, z dziesięć lat temu? A w kościele chyba jeszcze dawniej. Kiedyś odwiedzaliśmy Lachowice częściej, dziś już życie chatkowe nie ekscytuje nas tak bardzo więc i okazji do przyjazdu w te okolice jakby mniej.  Drewniany kościół to najważniejszy zabytek we wsi. Zwiedzanie obowiązkowe.
Historia Lachowic sięga XIII wieku. Wtedy to w rejon podbabiogórski napłynęła ludność dwoma głównymi szlakami: z północnego zachodu od Śląska, brzegiem Skawy i z północnego wschodu od Krakowa doliną Raby.

Pierwszymi osadnikami byli Wołosi, którzy pojawili się tutaj w XVI wieku. Jednak dopiero w XVII wieku wieś została oficjalnie założona przez Piotra Komorowskiego, właściciela dóbr suskich. Początkowo pojawia się pod nazwą Lubnica lub Kobylanka. Lachowice oraz kilka sąsiednich wsi tworzyły tzw. "państwo suskie", które przechodziło kolejno w ręce Wielopolskich, Branickich i Tarnowskich.

Parafia w Lachowicach powstała w 1841. ( za wikipedią: http://pl.wikipedia.org/wiki/Lachowice )

Kościół pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Lachowicach – drewniany kościół parafialny parafii śś. Ap. Piotra i Pawła w Lachowicach (gmina Stryszawa, powiat suski), którego powstanie datuje się na koniec wieku XVIII (1789-1791). Kościół znajduje się na Szlaku Architektury Drewnianej województwa małopolskiego.

Z chwilą rozpoczęcia budowy kościoła wyburzono drewnianą kaplicę cmentarną z 1707 r., która została ufundowana przez Annę Małachowską – dziedziczkę Suchej Beskidzkiej. Kaplica cmentarna służyła miejscowej ludności przede wszystkim do odprawiania modłów za swoich zmarłych, gdyż cmentarz parafialny był oddalony wówczas o 10 km i mieścił się przy kościele parafialnym w Suchej. Uroczyste poświęcenie nowego kościoła miało miejsce 1 stycznia1792 r.

Kościół położony jest na nieznacznym wzniesieniu nad wsią, pośród cmentarza, otoczony starymi drzewami i parkanem z belek wiązanych na zrąb, z przęsłami krytymi siodłowymi daszkami gontowymi. W ogrodzeniu trzy bramki czworoboczne konstrukcji słupowej, po bokach szalowane deskami i nakryte ostrosłupowymi dachami gontowymi. Po lewej stronie kościoła współczesna, drewniana dzwonnica. Na cmentarzu zmarli chowani są do dnia dzisiejszego.

Świątynia jest orientowana. Drewniana, konstrukcji zrębowej, na podmurowaniu. Drewno zapewniła inicjatorka jego budowy hrabina Teresa Pankracja Wielopolska. Kościół jest jednonawowy. Prostokątna nawa ma wymiary 12,35 × 9,85 m, węższe prezbiterium, zamknięte trzema bokami ośmioboku, odpowiednio 9,75 (wraz z apsydą) x 6,60 m. Od północy do prezbiterium przylega zakrystia. Ściany pobite od zewnątrz deskami. Nawa i prezbiterium kryte osobnymi dachami o nieznacznie załamanych połaciach, dach znad prezbiterium przedłużony nad zakrystię. Na kalenicy nawy sześcioboczna, zwężająca się ku górze wieżyczka na sygnaturkę, przechodząca w latarnię o cebulastym zwieńczeniu...

Wyposażenie kościoła w większości późnobarokowe. Ołtarz główny drewniany, dwukondygnacyjny, z obrazami Matki Boskiej z Dzieciątkiem oraz św. św. Piotra i Pawła. Dwa ołtarze boczne (przy tęczy) i dwa kolejne na ścianach bocznych również w stylu późnobarokowym, zapewne z początku XIX w. Ambona drewniana z baldachimem z czterema wolutami. Na sklepieniu prezbiterium znajduje się duży obraz Niepokalanej wzorowany na słynnym obrazie mistrza hiszpańskiego Murillo. Na ścianach znajdują się postacie 12 apostołów wymalowane w 1891. Cały kościół był malowany w 1794, a potem kilka razy odnawiany, ostatni raz w 1930. Organy barokowo-klasycystyczne, wykonane w 1836 r. przez Marcina Gracza z Pcimia. Kamienna chrzcielnica w typie kielichowym z drewnianą pokrywą, barokowa, zapewne z ok. 1789 r. ( za Wikipedią: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_%C5%9Awi%C4%99tych_Aposto%C5%82%C3%B3w_Piotra_i_Paw%C5%82a_w_Lachowicach)

O kościele w Lachowicach można przeczytać także na poniższych stronach www

  1. Parafia w Lachowicach  - strona internetowa parafii w Lachowicach.

  2. Informacja o kościele na stronach Powiatu suskiego.

Niestety nie udało się na  wejść do środka. Wtedy gdy byliśmy we wsi kościół był zamknięty na cztery spusty. Może innym razem damy radę zobaczyć wnętrze, dziś musimy się zadowolić, wyszukaną w necie, panoramką sferyczną autorstwa Zbooya -http://panoramy.zbooy.pl/360/pan/lachowice-kosciol-nawa-hdr/p.