niedziela, 25 sierpnia 2013

Kościół Wszystkich Świętych w Bojszowie.

Kościół Wszystkich Świętych w Bojszowie. Nie pamiętam czy kiedykolwiek byłem przy tej świątyni. Może i byłem ale skoro nie pamiętam to się nie liczy. A jeśli nawet byłem to tak dawno że aż strach dochodzić tego. Uzupełniam krajoznawcze braki. Zdjęcia z premedytacją czarno-białe. Na cmentarzu stoi krzyż. U podstawy krzyża ustawiono kamienne tablice z nazwiskami mieszkańców wsi, którzy zginęli w czasie II Wojny Światowej. Na tablicy obecni mieszkańcy z dumą umieścili niemiecką nazwę Bojszowa. Niestety nie popisali się intelektem, brakło wiedzy historycznej i w swej ograniczonej świadomości napisali "Lärchenhag". Nazwa ta owszem funkcjonowała przez kilka lat, ale była sztucznie i odgórnie narzucona przez władze III Rzeszy w ramach zamazywania dawnej historii Górnego Śląska. Prawdziwa, dawna, jakby nie było także niemiecka, nazwa Bojszowa to "Boitschau".
Pierwsze wzmianki o parafii w Bojszowie pochodzą z 1376 roku. Kościół wymieniony jest także w 1447. Ostatnie badania dendrologiczne wskazują, że obecny kościół pochodzi z 1506 r. Fundatorem kościoła była rodzina Ozorowskich. Kościół był używany przez protestantów w okresie reformacji, odzyskany przez katolików w początku XVII wieku. Około 1598 Bojszów i Łączę połączono w jedną parafię, zaś około 1700 r. powiększono ją o Rachowice. Samodzielną parafią Bojszów stał się ponownie w 1959 r. Kościół remontowano po wojnie trzydziestoletniej, a później także w XVIII wieku oraz w latach 1862, 1905 i 1964. Po 1982, ze względu na postawienie nowego kościoła, używany okazjonalnie podczas ślubów i pogrzebów. Świątynia o konstrukcji zrębowej z wieżą o konstrukcji słupowej z 1545 roku, na ceglanej podmurówce. Prezbiterium zamknięte trójbocznie, zwrócone w kierunku północno-wschodnim. Do prezbiterium przylega od północy zakrystia z 1509 r. Nawa kwadratowa, szersza i wyższa z kruchtą. Do nawy w 1545 r. dobudowano wieżę czołową. Wieża posiada ściany szalowane deskami i podwieszoną izbicę przykrytą stożkowym hełmem na rzucie ośmioboku. Dach kościoła gontowy, powyżej nawy, wieżyczka na sygnaturkę, szalowana deskami i przykryta daszkiem namiotowym. Wokół świątyni soboty, ściany powyżej sobót szalowane deskami i pobite gontem na absydzie prezbiterium. Od południa do nawy dobudowano tzw. babiniec (wejście dla kobiet). Wnętrze głównie barokowe. Ołtarz główny z około 1700 roku z obrazem Zesłania Ducha Świętego. Ołtarz boczny lewy z XVIII wieku z barokowym obrazem Chrystusa Miłosiernego (z przełomu XVII wiek i XVIII wieku). Ołtarz boczny lewy z początku XVIII wieku z obrazem św. Józefa z Dzieciątkiem. Ambona barokowa, z XVII wieku, z baldachimem z XVIII wieku. Późnogotycka dębowa kropielnica z XVI wieku, wymieniona w protokole wizytacyjnym z 1679 roku. Późnogotyckie są również portale z początku XVI wieku. Wewnątrz kościoła współczesna polichromia patronowa na stropie z 1965. ( za Wikipedią)
Kościół Wszystkich Świętych w Bojszowie. Wieża.
Kościół Wszystkich Świętych w Bojszowie. Krzyż z nazwiskami ofiar II Wojny Światowej.
Kościół Wszystkich Świętych w Bojszowie. Prezbiterium.

Łącza po raz n-ty.

I znów do bólu typowy wyjazd rowerowy. Jakoś tak wychodzi. Atmosfera w knajpce w Łączy jest jedyna w sobie. Czasem trzeba dać na luz. Wszak od pewnego czasu wiadomo że "lubimy to co jest nam znane". Łącza Highway. MOP "Stanica Myśliwska". Powrót drogą alternatywną przez Bojszów, Marsztellę i Brzezinkę.
Droga z Bojszowa do Łączy.
Nikisz. Pola na wschód od Łączy. Już po żniwach.
Skrzyżowanie dróg na Marsztelli. Nazwy może i dziwne ale nie do końca. Jesteśmy w samym środku dawnego niemieckiego składowiska amunicji z okresu drugiej wojny światowej.

środa, 21 sierpnia 2013

Matthias-Schacht.

Wieczorna przejażdżka po najbliższej okolicy. Żerniki, Maciejów, Sośnica. W zasadzie bez konkretnie wyznaczonego celu. Po drodze kilka ciekawostek, znanych już wcześniej, wartych przypomnienia jednak. Największa z tych ciekawostek, przynajmniej kubaturowo, to Szyb Maciej w Zabrzu Maciejowie.

 "Szyb Maciej to zespół obiektów dawnej Kopalni Węgla Kamiennego „Concordia” (później KWK „Pstrowski”) położony w dzielnicy Zabrza – Maciejowie. Nazwa szybu pochodzi od imienia Macieja Wilczka, właściciela zabrzańskich dóbr. Historia tych obiektów z początku XX w. powinna zakończyć się wraz z wyczerpaniem złóż węgla kamiennego na tym terenie. Na szczęście nowy właściciel - Przedsiębiorstwo Górnicze DEMEX Sp. z o. o. przekształciło szyb w studnię głębinową, a budynki, budowle, urządzenia i wyposażenie oraz otoczenie związane z dawnym zakładem górniczym udostępniło do zwiedzania w ramach Szlaku Zabytków Techniki." Więcej

niedziela, 18 sierpnia 2013

Mogielica (1170 m npm).

Mogielica. Najwyższy wierzchołek w Beskidzie Wyspowym. Sam szczyt niezbyt ciekawy, wieża widokowa owszem ale poza tym to tylko masa śmieci. Na szczęście wierzchołek to tylko mała cześć całej wycieczki. A trasa którą przeszliśmy była całkiem przyjemna. Zostawiliśmy auto w Jurkowie. Na szczyt Mogielicy szlakiem niebieskim, bezpośredni atak, od razu w górę. Ze szczytu przez Polanę Stumorgową na przełączkę i dalej na Mały i Duży Krzystonów. Odpoczynek w bazie namiotowej SKPB Katowice na Polanie Wały. Zejście do Półrzeczek i dalej do Jurkowa. Upał znaczny, choć chwilami łagodzony podmuchami wiatru.

Mogielica – najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego (1171 m). Wierzchołkowa część masywu Mogielicy jest nazywana przez miejscową ludność Kopą, ze względu na charakterystyczny kształt. W starszej literaturze można spotkać błędną nazwę "Mogielnica". Wiele punktów widokowych; ze szczytu i z polan rozpościerają się szerokie widoki na Beskid Wyspowy, Beskid Sądecki, Pieniny, Gorce, Tatry. Więcej na Wikipedii.

wtorek, 13 sierpnia 2013

Cmentarz wojenny w Siemianowicach Śląskich.

Tak to czasem bywa, że trzeba zrobić te kilkadziesiąt kilometrów tylko po to by podpisać kilka egzemplarzy wydrukowanej dokumentacji projektowej. Nie ma rady, trzeba wsiąść w auto i jechać. Od dawna intrygowały mnie drogowskazy w rejonie Bańgowa, kierujące do niemieckiego cmentarza wojennego. Tym razem, korzystając z okazji, postanowiłem sprawdzić jak się sprawa ma. Cmentarz wojenny w Siemianowicach Śląskich. Jeden z trzynastu tego typu obiektów na terenie Polski
"Ekshumacją i przenoszeniem na cmentarze wojenne szczątków żołnierzy zajmują się polska Fundacja Pamięć oraz Niemiecki Narodowy Związek Opieki nad Grobami Wojennymi. Dzieje się tak na mocy porozumienia, podpisanego w 1989 roku przez ówczesnych szefów rządów Polski i Niemiec: Tadeusza Mazowieckiego i Helmuta Kohla. Sprawę uregulował ostatecznie polsko - niemiecki traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z 1991 r. Zgodnie z zawartym porozumieniem, napisy na niemieckich grobach żołnierskich w Polsce nie mogą informować o stopniach wojskowych i formacjach, do których należeli polegli."   "Siemianowicki cmentarz powstał w 1998 r. Spoczywa tam już ponad 27 tys. niemieckich ofiar wojny. W tym roku pochowano tam szczątki kolejnych kilkuset niemieckich żołnierzy, poległych w wielu miejscach południowej Polski. Inne duże cmentarze znajdują się w Bartoszach k. Ełku, Nadolicach Wielkich (Dolnośląskie), koło Starego Czarnowa (Zachodniopomorskie) oraz w pobliżu Puław, a pozostałe w Warszawie (Cmentarz Północny), Gdańsku, Krakowie, Poznaniu, Przemyślu, Mławce (Warmińsko-Mazurskie), Glinnej, Modlinie oraz Joachimowie-Mogiłach (Mazowieckie)." (Wirtualna Polska)