czwartek, 21 sierpnia 2014

Dominikowo czyli rozprawa chodzieska.

No i przyszło wezwanie. Wezwanie na świadka, do sądu. Sprawa karna. W Sądzie Rejonowym w Wągrowcu, wydział zamiejscowy w Chodzieży. Świetnie. Gdzie Gliwice a gdzie Chodzież?! Lekko licząc czterysta kilometrów samochodem. Jak mniemam kilka niezłych godzin wysiedzianych za kierownicą a gadki "przy płocie" ze kwadrans, może nawet dziesięć minut. Niech to szlag! Ale... Do pięknie wypisanego i wydrukowanego wezwania była przypięta marnym zszywaczem druga kartelucha, zadrukowana drobniejszym druczkiem ale zawierająca informacje radośniejsze niż te zawarte w wezwaniu. Poza straszeniem cóż to się nie stanie jak świadek się nie stawi na rozprawie, stało tam jak byk:
"Świadkowi oraz osobie towarzyszącej świadkowi, jeżeli świadek nie mógł stawić się na wezwanie sądu bez opieki tej osoby, przysługuje zwrot kosztów podróży własnym samochodem lub innym odpowiednim środkiem transportu... (art. 618a §1, 3 i 4, art. 618b §1 i 4, art. 618c §1 oraz 618d k.p.k. w zw. z art 119 k.p.w.).
Czyli co...?! Yyy...? Tak! Już wiem! Ministerstwo Sprawiedliwości funduje mi wycieczkę! Jadę zwiedzić dawno obiecywany sobie Drawieński Park Narodowy! Było tak jak przypuszczałem: do Chodzieży jechałem ponad siedem godzin, w sądzie załatwiłem wszystko w czterdzieści minut, łącznie z wypłatą rzeczonego zwrotu kosztów dojazdu w sądowej kasie. W gotówce. Wieczorem rozbiłem namiot na polu namiotowym położonym w Dominikowie koło Drawna, nad brzegiem uroczego i spokojnego jeziora Dominikowskiego. Cisza i spokój, ludzi na polu namiotowym niewiele.

Dominikowo.

Niewielka wioska położona na północ od Drawieńskiego Parku Narodowego. Położona na tyle blisko że stanowi przyzwoitą bazę dla realizacji jednodniowych wypadów na teren Parku, na tyle daleko że nie ma tu już idiotycznych obostrzeń i opłat wymyślanych przez Park. Czysta uliczka, ukwiecone rabatki na głównym placu, sklep z parasolkami i stary, kamienny kościół z dzwonnicą "w kratkę". A na końcu tego wszystkiego pole namiotowe nad samym jeziorem. Właściwie czegóż więcej żądać!
Dominikowo (niem. Mienken) – wieś sołecka w Polsce położona w województwie zachodniopomorskim, w powiecie choszczeńskim, w gminie Drawno. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa gorzowskiego. W roku 2007 wieś liczyła 243 mieszkańców.(...) Według rejestru Narodowego Instytutu Dziedzictwa na listę zabytków wpisany jest:
  • kościół ewangelicki, obecnie pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP z końca XVI wieku, wieża szachulcowa z około 1630 roku. Kościół filialny, rzymskokatolicki należący do parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Barnimiu, dekanatu Drawno, archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, metropolii szczecińsko-kamieńskiej (...) (źródło: Wikipedia)
Przydatne linki:

Jezioro Dominikowskie.

Jezioro o powierzchni 78 ha i 17 m głębokości, zwane też Dominikowem położone w malowniczej rynnie terenowej. Przepływa przez nie rzeka Słopica, tu jednak będąca jedynie małym strumieniem. Z wyjątkiem krótkiego odcinka przy wsi otoczone lasami, słynie z czystej i przejrzystej wody. Niewiele roślinności przybrzeżnej, na dnie ramiennice. Na zachodnim brzegu wieś Dominikowo i plaża, latem licznie uczęszczana przez mieszkańców Drawna, okolicy oraz turystów. (www.drawno.pl)
Przydatne linki:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisz swój komentarz...