piątek, 26 lutego 2016

Kazimierz Dolny nad Wisłą.

Kazimierz Dolny nad Wisłą. Czekałem na ten widok latami. Tak, latami. Gdzieś na półce mam kilka wielkich książek, ksiąg wręcz, traktujących o historii sztuki i architektury. Renesans w architekturze zawsze robił na mnie spore wrażenie. Nieraz przewracając strony z czarno-białymi jeszcze zdjęciami miałem wrażenie że chwila gdy zobaczę te kościoły, kamienice, spichrze będzie jedną z tych, które odczuwa się zawsze jako za krótkie, gdy chce się rzec "chwilo trwaj". Mógłbym się gapić na zdobne elewacje kamienic Przybyłów chyba godzinę. Nieco naiwny w formie artystycznej, sztandarowy podobno przykład artystycznego "horror vacui" - strachu przed pustką. Niemal do ostatniego fragmentu wypełnione zdobieniami, figurami, maszkaronami. Wyrzeźbiony ledwie w tynku Święty Krzysztof, nieproporcjonalny, z Chrystusem na ramieniu kroczący w wodzie pośród ryb i raków.

Rynek w Kazimierzu zawsze jest pełen ludzi. Tym razem pusto. Rzadka okazja by zobaczyć miasteczko bez tłumu turystów. W kościele farnym ledwie kilka osób, wręcz pusto.

Kamienice Przybyłów – renesansowe kamienice z 1615 roku znajdujące się na rynku w Kazimierzu Dolnym. Architektura tych kamienic nawiązuje do budowli renesansu włoskiego i niderlandzkiego, ale potraktowanego w sposób naiwny.
Zbudowane zostały prawdopodobnie przez muratorów z Lublina z wapienia pochodzącego z miejscowych kamieniołomów. Otrzymały bogatą płaskorzeźbioną dekorację elewacji oraz wspaniale rozbudowane i bogate attyki. Attyki te kryją strome dachy prostopadłe do elewacji, odprowadzające opady w stronę podwórza. Na elewacji widać postaci świętych Krzysztofa z Dzieciątkiem Jezus na ramieniu, przeprawiającego się przez rzekę, i Mikołaja w stroju biskupim z pastorałem w dłoni. Właścicielami kamienic byli bracia Krzysztof i Mikołaj, pochodzący z zamożnej rodziny Przybyłów. Kamienice mają renesansowe podcienia.
Podobna do kamienic braci Przybyłów jest Kamienica Celejowska, zbudowana dla Bartłomieja Celeja, znajdująca się przy ulicy Senatorskiej. (źródło: Wikipedia)
Kościół farny p.w. Świętego Bartłomieja. O początkach kościoła farnego w Kazimierzu niewiele wiadomo. Pierwsze wzmianki dotyczące parafii pochodzą z lat 1325-1328. Kościół był wówczas znacznie mniejszy, wykonany z kamienia wapiennego. Na przełomie XIV i XV wieku powiększono nawę, a od zachodu dobudowano wieżę.
W 1561 roku ogromny pożar miasta zniszczył gotycki kościół. Następne 25 lat pozostawał on w ruinie. Prawdopodobnie przyczynili się do tego Firlejowie, protestnci, w których rękach znajdowało się starostwo kazimierskie.
Odbudowa rozpoczęła się w 1586 roku. Postanowiono odbudować gotycki kościół w stylu renesansu. Główne zmiany konstrukcyjne polegały na podwyższeniu ścian i zmniejszeniu dachu oraz przykryciu wnętrza sklepieniem kolebkowym z lunetami.
Przebudowano też chór. Położono posadzkę z marmuru czarnego, niebieskawego i różowego. Kościół otynkowano, naśladując okładzinę kamienną. Prace zakończono w 1613 roku.<...> (źródło: dziedzictwo. ekai.pl)
Spichlerz Feuersteina /Krzysztofa Przybyły/ przy ul. Puławskiej. 40 zbudowano przy trakcie pomiędzy śródmieściem a portem.
Miał 2 komory, a od frontu dobudowano jednopiętrową loggię z podcieniami.
Pochodzi z końca XVI w., ale sto lat później został przebudowany – dobudowano w nim drugie piętro, zniekształcając tym bryłę budynku, a także umieszczono bogato dekorowany późnorenesansowy szczyt wyodrębniony z korpusu gzymsem.
Następna przebudowa miała miejsce w 1838 r. i wiązała się z przystosowaniem budynku na potrzeby garbarni. Dokonał jej kolejny właściciel spichlerza – Mejer Wulf Feuerstein – stąd jego obecna nazwa.
Wojna oszczędziła spichlerz, ale wymagał on generalnego remontu. Do prac przystąpiono w 1948 r. Architekt Karol Siciński obniżył budynek o jedno piętro, przywracając mu pierwotną bryłę. (źródło: www.kazimierzdolny.pl)
Widok z Góry Trzech Krzyży. Kazimierski rynek a w oddali przełom Wisły.
Święty Krzysztof, płaskorzeźba na renesansowej elewacji kamienicy Krzysztofa Przybyły w rynku.
Rynek i kazimierska Fara.
Stara zabudowa w rynku.
Spichlerz Feuersteina.

Korzeniowy Dół.

Zwiedzanie Kazimierza Dolnego rozpoczynam od chyba najbardziej znanego w tym rejonie wąwozu lessowego, Korzeniowego Dołu. Pionowe ściany z osypującego się drobnego piasku, niemal pyłu według klasyfikacji geotechnicznej, fantazyjne powykręcane korzenie drzew rosnących na krawędzi, pnie niemal zamykające się ponad głębokim parowem - wszystko to skłania do okrzyków zachwytu nad pięknem naturalnej przyrody, nad dzikim i nieucywilizowanym dziełem Matki Natury. Ale! Korzeniowy Dół jest dziełem człowieka!. Tak, choć to na pierwszy rzut oka niewiarygodne, wąwóz ten nie powstał naturalnie a jest wynikiem, owszem naturalnej, erozji powodowanej spływającymi wodami opadowymi ale zapoczątkowanej, i skutecznie wspieranej przez stulecia przez człowieka. Korzeniowy Dół to sztuczny twór zwany "glębocznicą", to wypłukany przez stulecia deszczami głęboki parów powstały w miejscu drogi. Drogi rozjeżdżonej chłopskimi wozami i zrytej końskimi kopytami. Naruszony przez człowieka grunt lessowy bardzo łatwo się wypłukiwał przez wody spływające w czasie ulewnego deszczu. Potem znów wozy i konie, potem znów deszcze. I tak po dzień dzisiejszy.
Korzeniowy Dół - przepiękny, bajkowy wąwóz, najczęściej odwiedzany. Wystające, poskręcane fantastycznie korzenie drzew rosnących na skarpach nadały mu imię i sławę. Wchodząc w Wąwóz Korzeniowy ma się wrażenie wejścia w świat powieści Tolkiena. Niezwykłe światło, przezierające przez korzenie i pnie zlewające się z lessowym podłożem i zielenią sprawia, że wrażenia kolorystyczne są tu zdumiewające. Dlatego Wąwóz Korzeniowy jest jednym z ulubionych motywów malarskich kazimierskich pejzażystów. Z miasteczka do wąwozu można dojść piechotą (ok. pól godziny spaceru) lub dojechać melexem (odjazd z Rynku / róg ul. Lubelskiej). (źródło: http://www.kazimierz-dolny.pl)
Głębocznica - Holweg, głębocznica (etym. holweg – z niem. Hohlweg – parów, droga z wyjeżdżoną koleiną; hohl - pusty, wydrążony, zapadły; Weg - droga) – forma ukształtowania powierzchni Ziemi przypominająca wąwóz, pochodzenia antropogenicznego. Działalność kół pojazdów, wozów konnych lub kopyt zwierząt gospodarskich niszczy roślinność i żłobi stoki. Erozja mechaniczna wynikająca z tych oddziaływań, jest wzmagana przez erozyjną działalność wód i wiatru. Holwegi powstają najczęściej w lessach i gliniastej zwietrzelinie. Charakteryzują się pionowymi ścianami pozbawionymi roślinności, ich dno wykorzystywane jest jako droga, są o wiele mniej głębokie niż wąwozy i w przeciwieństwie do wąwozów nie mają odnóg. (źródło: Wikipedia)

Przydatne linki

czwartek, 25 lutego 2016

Zamek w Chęcinach.

Zamek Królewski w Chęcinach. Krótka przerwa w drodze na budowę w Pionkach.Wiele razy oglądałem z okien samochodu trzy wyniosłe wieże na szczycie wzgórza, zawsze jednak tylko krótkie spojrzenie i dalej w drogę. Okazja pojawiła się pewnego, jak się okazało bardzo słonecznego, lutowego przedpołudnia. Szybkie, może nawet zbyt szybkie, zwiedzanie miasteczka i wzgórza zamkowego. Widoki na okolicę całkiem przyzwoite.

Zamek w Chęcinach – zamek królewski z przełomu XIII i XIV wieku, górujący nad miejscowością Chęciny, w województwie świętokrzyskim, pod Kielcami.
W pobliżu zamku przechodzi żółty szlak turystyczny im. Juliusza Brauna, Honorowego Członka PTTK, z Wiernej Rzeki do Chęcin.<...>

Zamek wzniesiony na splantowanej grzędzie, zbudowany z kamienia. Pierwotny zamek powstał na planie nieregularnego wieloboku wykorzystując walory obronne wzgórza wznoszącego się na wysokość 360 m n.p.m. W czasach funkcjonowania zamku, wzgórze zamkowe oraz pobliski teren były regularnie karczowane z wysokopiennej roślinności w tym głównie z drzew dla zachowania wysokiej widoczności i poprawy obronności.
Dziedziniec otaczały wysokie na 9 metrów mury ze strzelnicami i gankiem dla straży. Wyższe piętra wież dobudowane zostały z cegły najprawdopodobniej w XVI w. (więcej na: Wikipedia)
Przydatne linki

środa, 17 lutego 2016

Slamnik

Wejście z Dolnej Moravy na Slamnik. Pogoda beznadziejna, deszcz w dolnych partiach, na górze mokry, nieprzyjemny śnieg.


poniedziałek, 15 lutego 2016

Hala pod Śnieżnikiem.


Na szczyt Śnieżnika Kłodzkiego niestety nie udało się wejść. Mgła i związana z nią ograniczona widoczność oraz ciężki, "odwilżowy" śnieg dopuściły nas ledwie do Schroniska PTTK na Hali pod Śnieżnikiem. Nasza trasa z Międzygórza i bez tego była dość długa, "googlemapowy" pomiar odległości wykazał ponad 19 kilometrów co w takich warunkach jest "nie w kij pierdział". Ostatnie kilkaset metrów szlaku dojściowego do schroniska wiedzie przez rozległą polanę. W warunkach dość gęstej mgły i ledwie delikatnie przetartego śladu bardzo łatwo zgubić kierunek. Na szczęście był z nami Bąbel, który bezbłędnie poprowadził nas swoim nosem, kierując się zapachami dochodzącymi ze schroniskowej kuchni. A dorwał ten zapachowy ślad jakieś kilkaset metrów przed schroniskiem. To był pierwszy przypadek gdy nawigowaliśmy w górach za pomocą psiego nosa. Teraz wiemy że oprócz mapy, kompasu mamy także Bąbla!
Śnieżnik (1425 m n.p.m.), zwany też Śnieżnikiem Kłodzkim dawniej Kładską Śnieżką, w jęz. niem. Glatzer Schneeberg (nazwa używana w Niemczech) lub Spieglitzer Schneeberg i Grulicher Schneeberg (nazwy używane w Austrii), cz. Králický Sněžník – najwyższy, graniczny szczyt po polskiej stronie w Sudetach Wschodnich i w Masywie Śnieżnika. <...>

Śnieżnik jest najwyższym szczytem Masywu Śnieżnika i 17. co do wysokości w całych Sudetach. Jest on jedyną górą w masywie Śnieżnika, która wystaje ponad górną granicę lasu.
Więcej o Śnieżniku (Wikipedia)

niedziela, 14 lutego 2016

Rudawiec 1112 m npm

I kolejny szczycik do korony gór Polski. Rudawiec w górach Bialskich. Swoisty koniec górskiego świata. Odludzie, góry, lasy. Całość w ciasnym worku wyznaczonym przez granicę państwową, kiedyś szczelną dziś na szczęście tylko symboliczną dla turysty.

Rudawiec (czes. Cervenka lub Polská hora, niem. Rote Sümpfe, inne nazwy: Bieleń, Ruda Paprotnia, Rude Bagna, 1112 m n.p.m.) – drugi co do wysokości szczyt Gór Bialskich. Według regionalizacji fizycznogeograficznej Polski J. Kondrackiego znajduje się w Górach Złotych (332.61).

Wyższa od niego jest Travna hora (1121 m n.p.m.), a po polskiej stronie granicy jej drugorzędny wierzchołek – Postawna (1117 m n.p.m.). Jednak przez żaden z wymienionych wierzchołków nie prowadzi znakowany szlak turystyczny (pomiędzy nimi przebiega granica państwa), dlatego też na liście Korony Gór Polski znalazł się Rudawiec, stając się w ten sposób reprezentantem małych Gór Bialskich. Rudawiec położony jest w grzbiecie granicznym w południowej części gór.

Rudawiec jest kulminacją rozległego, silnie urzeźbionego masywu i stanowi zwornik trzech grzbietów: pasma Rudych Krzyży (1053 m n.p.m.) od południowego zachodu, grzbietu Iwinki (1076 m n.p.m.) od południowego wschodu oraz krótkiego grzbietu Białej Kopy (1033 m n.p.m.) od północy.

Masyw Rudawca wydzielają: dolina potoku Bielawka od zachodu i północy, dolina Czarnego Potoku od północnego wschodu i od południa głęboka dolina Kunčického potoka, położona po czeskiej stronie Gór Bialskich.

Położony na europejskim dziale wodnym masyw zbudowany jest w całości z łupków metamorficznych i gnejsów gierałtowskich i porośnięty w większości przez lasy regla dolnego, a w partiach szczytowych rzadkim lasem regla górnego. Północne i wschodnie zbocza góry porasta Puszcza Jaworowa, której najbardziej cenne fragmenty objęte są ochroną jako rezerwat przyrody Puszcza Śnieżnej Białki. (źródło: Wikipedia)

sobota, 13 lutego 2016

Bystrzyca Kłodzka

Bystrzyca Kłodzka. Szaro-zimowy spacer po nieco zadymionym miasteczku. Ale starówka powoli pięknieje, siłą unijnych pieniędzy zabytki podnoszą się z szarzyzny.
Bystrzyca Kłodzka w pełni zachowała swój układ urbanistyczny wywodzący się z czasów średniowiecznych, który należy do jednych z najciekawszych zespołów na Śląsku. Wynika to z faktu, że miasto lokowano na surowym korzeniu oraz na specyficznym terenie, przez co od samego początku uzyskało ostateczne, optymalne rozplanowanie. Miasto zajmuje spłaszczenie na ostrodze stromo opadającej w kierunku zakola Nysy Kłodzkiej, u jej spływu z Bystrzycą Łomnicką. Kształt miasta zbliżony był do zniekształconego owalu. O oryginalności układu przesądza kilka czynników:
  •     kościół parafialny zlokalizowano w najwyżej położonym punkcie miasta, a nie, jak kazała tradycja w pobliżu rynku.
  •     w najniższej części osady, ale za to na cyplu ostrogi zbudowano obronne wójtostwo,
  •     rynek uzyskał kształt zbliżony do trapezu, wytyczono go w rozmiarze 62 X 108 m,
  •     poza miastem znajdował się szpital z kaplicą i przytułkiem oraz szpital zakaźny, młyny, folwarki, a także kaplica św. Floriana.
Ze względu na usytuowanie miasta na wysokim brzegu jego zabudowa ukształtowała się tarasowo, tworząc niepowtarzalną panoramę, a wiele uliczek i zaułków łączących okolice rynku z dolinami obu rzek zbudowano w postaci stromych przejść, niekiedy wiodących po kamiennych stopniach (źródło: Wikipedia)

Przydatne linki

Bystrzyca Kłodzka - Wikipedia
Bystrzyca Kłodzka - www.bystrzycaklodzka.pl
Bystrzyca Kłodzka - www.bystrzyca.pl