sobota, 12 listopada 2016

Góry Stołowe.

Sobota. Ten dzień to ten najważniejszy na tym wyjeździe. Całodniowa, choć krótka bo jesienna, wycieczka w góry. Jedziemy do Karłowa. Początki ot, takie sobie ale im wyżej tym więcej śniegu i lodu - Góry Stołowe całe na biało. Wszystko oszronione i przysypane śniegiem. W Karłowie pusto.
Na Szczelińcu Wielkim zimno i wietrznie ale w schronisku nie ma tłumu turystów - taka pogoda ma swoje zalety. Wejście do labiryntu na własną odpowiedzialność i za darmo, otwarte są jednak tylko dojścia do tzw. wielkich tarasów na wschodnim skraju płaszczowiny szczytowej. Widoki z uwagę na niski pułap chmur niezbyt ciekawe.
Schodzimy ze Szczelińca i schodzimy do Pasterki. W schronisku klimat jakby nieco inny niż na Szczelińcu - nie bez podstaw tutejsze schronisko wysoko plasuje się w corocznych rankingach schronisk prowadzonych przez redakcję "npm".
Do Karłowa wracamy okrążając Szczeliniec od północy. Szlak w pewnym momencie schodzi nieco poniżej płaszczowiny szczytowej i ukazuje nam fantazyjne skały piaskowcowe na ostrym, opadającym w stronę Radkowa stoku. Drogę dojazdową do Pasterki przekraczamy nieopodal wielkiego, charakterystycznego głazu.
Sylwetka Szczelińca doskonale widoczna i rozpoznawalna z okolic Kłodzka, Bystrzycy. Nachodu mogła być już bardzo odległych czasach obiektem orientacyjnym związanym z przebiegiem prastarego szlaku łączące kraje po obu stronach Sudetów. W dawnej niemieckiej nazwie Heuscheuer dopatrywano się nawet pragermańskiego złoża, niezależnie od prawdziwości tej etymologii starsze nazwy podkreślały charakterystyczny kształt góry widoczny z daleka. Pierwszy znany ślad bytności człowieka na szczycie pozostawiono w 1576 r. Na skale zwanej Fotelem Pradziada wykuto wówczas napis IHSV 1576 (In hoc signo vinces - Pod tym znakiem zwyciężysz, zapewne pozostałość po ustawionym tam wówczas krzyżu). Podczas wojny trzydziestoletniej (1618–1648) skały Szczelińca prawdopodobnie służyły jako schronienie prześladowanym protestantom. U podnóża sąsiedniego Szczelińca Małego od strony Pasterki, na przełomie 1790/1791 przed spodziewanym konfliktem pomiędzy Prusami a Austrią zbudowano Baterię nad Pasterką.

Od końca XVIII w. szczyt stawał się coraz bardziej znaną atrakcją turystyczną. Odwiedziło go wiele znanych osobistości, m.in. król pruski Fryderyk Wilhelm II, Johann Wolfgang von Goethe oraz ówczesny poseł w Prusach, późniejszy prezydent USA John Quincy Adams (25 sierpnia 1800). (źródło: Wikipedia)
---
Początki Pasterki sięgają XIV lub XV wieku i związane są z kolonizacją czeską. W roku 1477 rejon Pasterki został włączony do hrabstwa kłodzkiego. W roku 1885 miejscowość liczyła 653 mieszkańców. Była jedną z największych wsi w Górach Stołowych, liczącą ponad 200 budynków, w tym dwa młyny wodne, gorzelnię, 30 warsztatów tkających bawełnę oraz urząd celny. Zabudowa miejscowości rozciągała się wówczas na wysokości 670-775 m n.p.m. Przed II wojną światową Pasterka była dość dużą miejscowością wypoczynkową, liczącą około 1000 stałych mieszkańców i przyjmującą drugie tyle letników. Funkcjonowała gospoda i schronisko młodzieżowe. Po II wojnie światowej wieś opustoszała, zaś rolę głównego ośrodka turystycznego przejął pobliski Karłów. Wiele dawnych gospodarstw i domów letniskowych uległo zniszczeniu i rozbiórce, a na ich dawne istnienie wskazują obecnie tylko fundamenty ukryte wśród łąk i zarośli. Obecnie stała ludność wsi waha się w granicach 20 osób i jest najmniejszą miejscowością gminy Radków. Według Narodowego Spisu Powszechnego (III 2011 r.) liczyła 21 stałych mieszkańców. W sezonie letnim ilość przebywających w niej osób jest jednak wielokrotnie większa. Wszystkie budynki na terenie wsi posiadają kanalizację i bieżącą wodę, co jeszcze do niedawna było ewenementem jak na tak małą miejscowość. System kanalizacyjny i wodny pochodzi jeszcze sprzed czasów II wojny światowej. Wszystkie budynki na terenie wsi są albo budowlami bezpośrednio przejętymi jako mienie poniemieckie, albo stanowią adaptacje i przebudowy dawnych budynków niemieckich. (źródło: Wikipedia)

Przydatne linki:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisz swój komentarz...