sobota, 4 listopada 2017

Wielka Czantoria.

Wielka Czantoria. Tym razem z Ustronia Poniwca. Podejście na grzbiet poza wyznakowanym szlakiem, powrót "niebieskim" trawersem. Mimo listopadowej daty pogoda ładna i słoneczna choć wietrzna.

Schronisko wzniesione zostało w latach 1903-1904 przez "Beskidenverein" jako odpowiedź na plany Polaków wybudowania tu pierwszego polskiego schroniska w Beskidach. Budowane przez firmę Fryderyka Fuldy z Cieszyna, zostało oficjalnie otwarte 7 sierpnia 1904 r. Schronisku nadano imię arcyksiężnej Izabeli ("Erzherzogin Isabella Schutzhaus"). Początkowo schronisko było czynne tylko latem. Pierwszą gospodynią do 1908 r. była pani Hes z Wiednia. Po niej funkcję gospodarzy pełnili kolejno H. Korzinek, H. Walczysko i J. Streng. Do wzrostu popularności schroniska przyczyniały się systematycznie organizowane imprezy w stylu palenia ogni świętojańskich, a od 1913 r. zimowe festyny narciarskie. Do wybuchu I wojny światowej schronisko odwiedziło ponad 25 tys. gości[1]. Po wytyczeniu granicy polsko-czechosłowackiej w 1920 r. schronisko, rozszabrowane w 1918 r., znalazło się po czeskiej stronie i zostało uruchomione ponownie przez "Beskidenverein" w 1923 r

Do lat 50. XX w. obok schroniska stał w niewielkim ogrodzeniu drewniany krzyż. Upamiętniał on śmierć 12-letniego pasterza nazwiskiem Słowiok, który zamarzł na Czantorii w kwietniową noc 1913 r., poszukując w zadymce śnieżnej zaginionej owcy. (źródło: Wikipedia)

środa, 1 listopada 2017

Bargłówka i Orły.

W końcu, po dłuższej przerwie jakieś wyjście w przyrodę. Lepiej krótko niż wcale. Bargłówka i Orły - trasa do bólu znana.