czwartek, 3 września 2020

niedziela, 23 sierpnia 2020

Centuria.


Turystyka w czasach zarazy #38


Niedzielna wycieczka na Jurę. Niezbyt długa bo sobotni wieczór na grillu troszkę mnie zmęczył... ;-)
Tym razem Centuria, Góra Chełm, Śrubarnia i powrót przez Krępę. Skałek niemal zupełny brak ale za to sporo wilgotnych po deszczach lasów sosnowych. Mokro, parno i ciemno - też fajnie.

środa, 19 sierpnia 2020

Łęższczok


Turystyka w czasach zarazy #37

 

W samym środku tygodnia też można zobaczyć coś innego niż tylko monitory komputera w pracy. Tym razem popołudniowa, a wręcz wieczorna, wycieczka na stawy w Łęższczoku koło Raciborza. Rezerwat przyrody na dawnym zespole stawów hodowlanych, dziś służących przede wszystkim ptactwu wodnemu jako przystanek, swoisty pit-stop w podróży do ciepłych krajów. Tudzież wiosną w drodze powrotnej. Pogoda wilgotna, trochę mglista, dająca ciekawe światło.


wtorek, 18 sierpnia 2020

Kościół w Wilczy.

Turystyka w czasach zarazy #36


Drewniany kościół p.w. Świętego Mikołaja w Wilczy koło Gliwic. Tak blisko a jeszcze nigdy nie byłem w środku. Zaledwie kilkanaście kilometrów od domu. Wstyd i tyle. Do dziś...

    Kościół jest orientowany, o konstrukcji zrębowej, zbudowany z drewna dębowego, sosnowego i świerkowego. Kościół został zbudowany na trójdzielnym rozplanowaniu. Prezbiterium o trójbocznym zamknięciu i szerszą nawę prostokątną nakrywają oddzielne dachy siodłowe. Z częścią ołtarzową (od strony północnej) łączy się drewniana, zrębowa zakrystia. Do kościoła prowadzą dwa wejścia – od zachodu (główne) i południa (boczne) poprzedzone małymi kruchtami. Nad nawą góruje wieżyczka na sygnaturkę z latarnią zakończoną baniastą kopułką. Dokoła całego kościoła znajdują się soboty. Wieża dostawiona do nawy od zachodu, zwieńczona nadwieszoną izbicą z piramidalnym hełmem. Na wieży zawieszony jest dzwon z 1949 roku poświęcony św. Mikołajowi (poprzednie dzwony skonfiskowano w latach 1917 i 1942). W prezbiterium występuje pozorne sklepienie kolebkowe, zaś nawa pokryta jest stropem płaskim i fasetami. Chór muzyczny (z półkolistym występem), umieszczony w tylnej części nawy, wsparty jest na dwóch ozdobnych słupach. Ściana prezbiterialna (od wschodu) posiada rzadko spotykane okrągłe okienko z kratą kowalską z zadziorami.

    Wyposażenie kościoła barokowe. Ołtarz główny z XVII wieku z obrazem św. Mikołaja, pochodzącym z Gorzyc. Ołtarze boczne późnobarokowe, z XVIII wieku. W ołtarzu lewym znajduje się obraz Świętej Rodziny, w prawym – Matki Boskiej Różańcowej. Ambona późnobarokowa, z XVIII wieku.

    Na specjalną uwagę zasługuje obraz wotywny Matki Boskiej Frydeckiej z 1709 roku z napisem w języku morawskim. W kościele znajdował się także ołtarz skrzynkowy z XV wieku, którego zachowana część środkowa znajduje się w Muzeum Archidiecezjalnym w Katowicach.

niedziela, 9 sierpnia 2020

Lasy rudzkie.


Turystyka w czasach zarazy #35


Plany na ten weekend były niemałe. Wyszło jak wyszło czyli "jak zawsze". Mała awaria elektryki w mieszkaniu wyłączyła praktycznie sobotę z jakichkolwiek planów wycieczkowych. Do tego nieprzyjemna pogoda, upał i duchota nie zachęcały do wyjścia.
Niedziela niestety pogodowo nie lepsza. Pomyśleliśmy że może w lasach rudzkich zaznamy nieco ochłody. Wrzuciliśmy rowery na desant do naszej octavii i wio!
Z wyczekiwanej ochłody nici. Nieco lepiej w wysokich lasach, na pożarzyskach hica taka jak w mieście albo i gorzej. Dystans niezbyt oszałamiający, dwadzieścia i kilka kilometrów pętelki z Ortowic przez Świętą Magdalenkę, przez pożarzyska, Jagdschloss, Siedem Dębów do Brantołki a powrót przez Zieloną Klasę, Orły, Ławkę Zakochanych i znów przez Magdalenkę.
Nic wielkiego... aczkolwiek mimo męczącego upału zawziąłem się i pokonałem bez schodzenia z roweru południową "ścianę" wydmy na której stoi wiata "Zielonej Klasy".
Na fotce, jedynej zresztą dziś pstrykniętej, motyl Rusałka żałobnik (Nymphalis antiopa) w chwili gdy przysiadł na kierownicy roweru mojej żony.

niedziela, 2 sierpnia 2020

Gościniec Mirowski.


Turystyka w czasach zarazy #34


I znów Jura. Gorące, niedzielne popołudnie na Gościńcu Mirowskim.
Stara droga, od wieków łącząca Żarki z Mirowem, dziś gładka ścieżka rowerowa. Powrót przez Łutowiec i Górę Wały.

niedziela, 26 lipca 2020

Krwisty zachód słońca.

Dziś o zachodzie słońca natura dała CZADU!
Takie krótkie, chwilowe niemal, widowisko powoduje że duszny, parny, gorący i nieco depresyjny weekend będzie podsumowany jasko cudny i piękny.

Lelów.

Turystyka w czasach zarazy #33



Weekend się trochę nie udał... Zaszwankowało zdrowie. Nic wielkiego ale upierdliwe i raczej zniechęcało do aktywności fizycznej. Źle jednak by było gdyby te marne dwa dni wolności spisać całkowicie na straty. Może bez wyczynu, ledwie spacerowo ale jednak coś...

W ramach mojego prywatnego doktoratu z Jury Krakowsko-Częstochowskiej tym razem wycieczka samochodowa. Lelów.
Dziura zupełna, kiedyś miasto królewskie a dziś zaledwie senna wieś na czymś co nazywam "głębokim zajurzem". Dziwnym trafem jeszcze w województwie śląskim choć pod każdym względem to "szkieletczyzna".
Kościół parafialny p.w. Świętego Marcina z czymś co widziałem chyba po raz pierwszy w życiu: czarnoskórym Chrystusem na krzyżu w ołtarzu głównym, potem jeszcze ohel cadyka Dawida Bidermana do którego corocznie pielgrzymują chasydzi z całego świata. Na samym końcu, w małym sklepiku na rynku zakupy wyrobów regionalnych, a jakże, oczywiście że koszernych.