Łącza po raz n-ty.

I znów do bólu typowy wyjazd rowerowy. Jakoś tak wychodzi. Atmosfera w knajpce w Łączy jest jedyna w sobie. Czasem trzeba dać na luz. Wszak od pewnego czasu wiadomo że „lubimy to co jest nam znane”. Łącza Highway. MOP „Stanica Myśliwska”. Powrót drogą alternatywną przez Bojszów, Marsztellę i Brzezinkę.

Droga z Bojszowa do Łączy.
Nikisz. Pola na wschód od Łączy. Już po żniwach.
Skrzyżowanie dróg na Marsztelli. Nazwy może i dziwne ale nie do końca. Jesteśmy w samym środku dawnego niemieckiego składowiska amunicji z okresu drugiej wojny światowej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Górny Śląsk, rower. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *