Sobotni spacerek na Fürstenberg. Śniegiem pobielony las, na chwilę przed zachodem słońca.





Sobotni spacerek na Fürstenberg. Śniegiem pobielony las, na chwilę przed zachodem słońca.





Kolorowa jesień. Chyba ostatnie podrywy.




Dziś obiadek na świeżym powietrzu – popas i żarełko w miejscu o starosłowiańskiej nazwie: “Jagdhaus”.
Krótki wyjazd rowerowy w lasy rudzkie, raczej dla relaksu niż wyczynu. No i dla małego sprawdzenia sprzętu. Poza małym szpejem biwakowym, sakwami rowerowymi i samymi rowerami, test nowej platformy do przewożenia rowerów, nakładanej na hak samochodu
Thule Outpace 2. Bodaj jedyny taki bagażnik, innych nie znalazłem, który pozwala się ustawić na czas parkowania do pozycji pionowej, dzięki czemu zajmuje zdecydowanie mniej miejsca i praktycznie pozwala zaparkować prostopadle mimo że tyłek auta jest wystawiony w kierunku drogi. Oczywiście po założeniu rowerów wszystko jest tak jak należy. Rowery są mocowane sprawnie i pewnie a całość siedzi na kuli haka solidnie mimo tego że chwyt nie obsługuje systemu Fix4bike.








Korona Tarnowskich Gór czyli Sucha Góra (352m npm) i Góra Cipiorg (340m npm).
Suchogórski Labirynt Skalny i Doły Piekarskie. Mała wycieczka na granicy dnia i nocy, w ciepłym świetle zachodzącego słońca. Ale ciepłe było tylko to światło słoneczne bo temperatura powietrza jakoś koło 8 stopni Celsjusza.








W tym dniu tylko lasy wokół Rud. Tak to jest gdy masa pracy, niezrobione projekty po nocach się śnią a niespiesznie lecz zdecydowanie zbliżają się zaplanowane wyjazdy. Jeszcze czas ale roboty tyle że nie można sobie pozwolić na zbyt wiele wolnego, tym bardziej że po styczniowej grypie-niegrypie tyłów sporo.
By jakoś odzyskać resztki sprawności i kondycji szybki spacerek po lesie. Zielona Klasa, Stary Barach, Zakazana. 12 kilometrów. Pogoda zmienna, raz słońce, raz padający śnieg.





Staw nr 727 zwany także Czarnym Stawem. Ze swoimi imiennikami w Tatrach i Pirenejach ma niewiele wspólnego. Staw ten to pogórnicze zapadlisko więc zamiast urzekać pięknem raczej straszy wodą zalatującą mułem i tonącym, umierającym lasem.
Zdjęcia te dedykuję różnej maści zamorskim patriotom mieszkającym gdzieś na Wyspach Brytyjskich (daleko to i bezpiecznie) i rojącym sobie o wielkości polskiego górnictwa węglowego. Gardłującym tu i ówdzie o wspaniałych jego perspektywach tak “podle” blokowanych przez Niemcy i Unię Europejską.
Zabierzcie do siebie ten cały pokopalniany syf, zapadliska, szkody górnicze, zniszczone domy, zatrute rzeki i umierające lasy. Zabierzcie do siebie i tam sobie ten patriotyczny węgiel kopcie.
Katowice, Stare Panewniki.



Praca przy komputerze wykańcza. Psychicznie i fizycznie. Jedynie regularne spacery i wycieczki w zieloną przyrodę trzymają mnie jeszcze przy życiu.
Nie inaczej tym razem. Wygodne buty, aparat fotograficzny pod pachę i do lasu. Bargłówka, Orły. Tam wieczorem światło bywa zaczarowane.



Tym razem pierwszy film. Pierwszy nagrany i zmontowany. W użyciu nowy sprzęt: kamera sportowa DJI Osmo Action 3. Montaż z wykorzystaniem programu kdenlive.
Całość nakręcona w Parku w Reptach i jego najbliższych okolicach.

Mimo że dopiero początek marca to już zapachniało wiosną. Błękitne niebo, słońce. Temperatura dochodząca do 14 stopni Celsjusza powyżej zera. Ptaszki śpiewają…
Nie da się wysiedzieć w biurze, decyzja jest jedna: praca może poczekać.
Trasa spaceru typowa – na Orły z parkingu w Bargłówce.
Na rozpoczęcie nowego roku krótka wycieczka na Jurę Krakowsko-Częstochowską – bo Jura jest dobra zawsze i na wszystko…
Nieśmiertelne w takich przypadkach Skały Rzędkowickie oraz dodatkowo Wilczy Kamień czyli Faszystowski Ogródek. A do tego honorowy przejazd przez Włodowice w pierwszym dniu po przywróceniu praw miejskich.
Uprzedzając pytania o “Faszystowski Ogródek” :
http://toprope.pl/…/712-faszystowski-ogrodek-wilczy…

