De Nachtwacht (1)

Zdjąłem rower ze ściany i zrobiłem pierwszy rozruch po zimie. Tak na stację, na kompresor, dobić powietrza w oponach. Wieczorem, prawie w nocy. Chłodno było.

Ten wpis został opublikowany w kategorii rower. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *